poniedziałek, 3 czerwca 2013

Jajeczna odżywka z joanny - moje fale lubią żółtko :)

Hej hej Kobietki :)
Kiedyś, jak jeszcze chodziłam do liceum, miałam więcej czasu (i chyba chęci) na przyrządzanie domowych maseczek do włosów na bazie żółtka, oliwy czy cytryny. Wiem, że żółtko bardzo mi odpowiadało, ale z wygody skusiłam się już dawno temu na odżywkę jajeczną z joanny, która właśnie owe żółtko zawiera. Jak sprawdziła się u mnie? Zapraszam do lektury :)

Joanna odżywka jajeczna

Skład:
Skład: aqua, cetyl alcohol, cetearyl alcohol, ricinus communis seed oil, stearalkonium chloride, peg-20 stearate, cetrimonium chloride, isopropyl alcohol, peg-40 hydrogenated castor oil, polyquaternium-28, glycerin, propylene glycol, triticum vulgare germ extract, amica montana flower extract, panax ginseng root extract, luteum ovi extract, cinchona succirubra bark extract, pollen extract, urtica dioica leaf extract, capsium frutestens fruit extract, tocopherol, trietholamine, parfum, benzyl salicytate, hexyl cinnamal, dmdm hydantoin, methylchloroisothiazolino ne, methylisothiazolinone, ci 19140, ci 16255

Skład jest bardzo bogaty: widzimy emolienty, antystatyki i humektanty. Wysoko w składzie potencjalnie wysuszający alkohol. Jest też wartościowy olej rycynowy oraz kilka ekstraktów: ekstrakt z kiełków pszenicy, z arniki górskiej, z żeń szenia, z żółtka jaja, z kory chinowca, pyłek kwiatowy,ekstrakt  z liści pokrzywy, z papryki cayenne.  Widzimy też witaminę E oraz polyquaternium - może obciążać.

Konsystencja:
Konsystencja jest dość rzadka, ale nie przecieka przez palce, potrafi jednak spłynąć z włosów, lubię zatem dodać do niej trochę skrobi ziemniaczanej, która skutecznie odżywkę zagęści.

Zapach:
Dla mnie to słodki kogel-mogel, bardzo przyjemny, niechemiczny, szkoda, że nie czuć go po zmyciu z włosów.

Opakowanie:
Ja mam jeszcze starą wersję, która wg mnie była ładniejsza i bardziej funkcjonalna, bo widać było, ile kosmetyku nam zostało, teraz odżywka jest w białym opakowaniu i innym kształcie.

Dostępność i cena:
Odżywka jest śmiesznie tania, kosztuje około 6 złotych, jest jednak mało wydajna. Ciężko też z dostępnością, ja mam jeden nieduży sklepik, w którym kupuję, albo zostają nam zakupy internetowe.

Działanie:
Działanie w recenzjach zostawiam sobie zawsze na koniec, żeby się wyżyć lub pozachwycać :) Teraz się pozachwycam, bo odżywka zawsze sprawia, że moje fale są bardzo ładnie skręcone, pięknie błyszczą, są elastyczne, miękkie, bardzo przyjemne w dotyku. Nie używam jej jednak kilka razy pod rząd, bo kiedyś przez proteiny z żółtka lekko przeproteinowała mi włosy, były wtedy trochę spuszone, sztywniejsze, ale wiedziałam, że chodzi o przeproteinowanie. Stosuję ją zawsze z kilkoma kroplami oleju, nie ma wtedy mowy o puchu, a uzyskuję maksymalnie nawilżone fale :) Odżywka nie obciąża włosów, spisuje się naprawdę bardzo przyjemnie :)


Na zdjęciu moje fale po użyciu tej słodko pachnącej odżywki:

Ciekawa jestem, czy ją miałyście i jak spisała się na Waszych włosach, zwłaszcza, jeśli jak ja jesteście falowane albo kręcone :) Całuję :*

34 komentarze:

  1. Nigdy jej nie miałam, ale recenzja bardzo zachęcająca :-) No i skład. Muszę przyznać że ma dobry.
    A włosy na zdjęciu śliczne! Pięknie się błyszczą :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skład ma świetny, szkoda że jest tak mało popularna i słabo dostępna. A błyszczą się właśnie dzięki niej, bardzo dziękuję :)

      Usuń
  2. zainspirowałaś mnie do powrotu do naturalnych fal :) opinia brzmi ciekawie, chociaż moje włosy nie przepadają za maseczką domową z jajka, ciekawe czy ta by się sprawdziła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może za dużo proteinek na raz, może jakby dodać więcej oleju czy aloesu, to włoski lepiej by zareagowały?

      A do powrotu do fal zachęcam mocno, choć pracy przy nich jest więcej, niż normalnie, ale warto :)

      Usuń
  3. Bardzo ładny efekt! Moje włosy żółtka nie lubią, ale już czystą lecytynę tak :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Twoje fale wyglądają świetnie.
    Bardzo mnie zachęciłaś. Przydałaby mi się taka proteinowa odżywka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Mam nadzieję, że sprawdzi się na Twoich pięknych włoskach tak samo dobrze :)

      Usuń
  5. mnie zraża jajeczko. moje włosy nie przepadają za proteinami :)
    Miałam maseczkę z takim samym składem i u mnie okazała się jednym wielkim bublem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie maseczka jajeczna z joanny też nie spisała się tak dobrze, wolałam ją przed wydobywaniem naturalnego skrętu, teraz dużo bardziej wolę tę odżywkę :)

      Usuń
  6. bardzo ładnie błyszczą, widać, że Ci służy. Zrób zdjęcia przy naturalnym świetle będzie lepiej widać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już wklejam zdjęcie w naturalnym świetle ;)

      Usuń
  7. Moje włosy lubia proteiny, jednak jajko im nie odpowiada. Na początku włosomaniactwa kupiłam tą odżywkę "w ślepo", ale jak się okazało dla mnie była zbyt lekka i nadawała się tylko używana jako pierwsze O, bo tak to powodowała puch i lekkość wszechobecną, więc niemiło ją wspominam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tutaj widać, że każde włoski lubią coś innego :)

      Usuń
  8. Nie mogę się napatrzeć na Twoje włosy! Są prześliczne! Tez mam loki, ale są strasznie suche, wolno rosną. Nie używam suszarki, stosuję masę kosmetyków pielęgnacyjnych, farba do włosów tylko od fryzjera i to bez amoniaku. Może coś mi doradzisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie farbowałam nigdy włosów, więc nie wiem, jaki farba ma na nie wpływ.

      Jak dokładnie wygląda Twoja pielęgnacja, czego używasz, jak traktujesz włosy po myciu, czy związujesz je na noc czy śpisz w rozpuszczonych? :)

      Usuń
  9. bardzo podobają mi się te Twoje włosiska, Kasiu :)

    Odżywki nie miałam, ale po Twoich słowach rozejrzę się za nią, chociaż ja wciąż mam problem z tymi proteinami, bo raz jest dobrze, a raz źle.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja musiałam znaleźć 'swoje' proteiny i jak na razie to tylko keratyna mi odpowiada i właśnie żółtko. I odżywka proteinowa zawsze w towarzystwie kilku kropel oleju, inaczej też różnie u mnie. Dziękuję bardzo za komplement :)

      Usuń
  10. nie miałam nigdy tej odżywki i raczej na razie nie planuję zakupu, choć efekt na Twoich włosach jest bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też powinnam na razie przystopować z włosowymi zakupami i mam nadzieję, że mi się to uda :)

      Usuń
  11. Dla mnie niestety jest za słaba :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Tej odżywki nie próbowałam, natomiast pamiętam jak w dawnych, dawnych czasach, raz na ruski rok robiłam sobie właśnie taką mieszkankę żółtko jajka + nafta kosmetyczna + cytryna - i nie przypominam sobie, żeby mi takie combo zaszkodziło, nie doszło do przeproteinowania :) więc może kiedyś spróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jej masz naprawdę przpiękne zdrowe włosy, zawsze podoboją mi się faje, ja niestety ma włosy proste jak drut :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Pamiętam, jak ja kiedyś marzyłam o prostych :)

      Usuń
  14. Jeśli gdziekolwiek ją zobaczę od razu kupię ;)
    Nie wiem czy próbowałaś ale szampon jajeczny również jest boski ! (zawiera SLS) mi osobiści to nie przeszkadza :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczę jak tam jego skład ;)
      Bo sls-owych używam jakoś raz na 2 tygodnie i to najprostszych składowo do oczyszczania ;)

      Usuń
  15. miałam ją kiedyś, ale u mnie się nie sprawdziła ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może żółteczko nie służy jednak. Kręcone i falowane to takie wybredne włosiska ;)

      Usuń
  16. Moim włosom żółtko zdecydowanie nie służy :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę znowu spróbować żółtka z olejem i cytryną przed myciem i zobaczyć, jak teraz takie żółtko działa ;)

      Usuń
  17. Ja ostatnio wykończyłam resztkę maski jajecznej i też byłam bardzo z niej zadowolona :) Też mam włosy proste i za każdym razem jak widzę Twoje piękne loki to "zazdraszczam" :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj maska u mnie teraz raczej nie spisałaby się, ma z tego co pamiętam glicerynę quaternium i dimethicone, pewnie by obciążyła i rozluźniła skręt. Ale lubiłam ją dawniej, jak jeszcze nie wydobywałam skrętu, jedna z nielicznych, które ujarzmiały moje obecne wtedy sianko ;)

      Usuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...