środa, 31 maja 2017

Kasia na fali po godzinach - co tam u nas słychać? :)

Witajcie Kochani :)
Pytacie mnie często, co tam u nas słychać i prosicie o zdjęcia chłopaków - postanowiłam zatem coś dla Was skrobnąć :) Wybaczcie, że tak mało się odzywam, ale macierzyństwo pochłania teraz praktycznie cały mój czas.  Do tego jest jeszcze starszy synek, któremu też chcę poświęcać wolne chwile, żeby nie był zazdrosny o młodszego braciszka ;) Swoją drogą - Kubuś uwielbia Kacperka, co chwilę go głaska i całuje po główce, nie sądziłam, że starszy o 5 lat chłopiec może tak pokochać takie maleństwo - i jeszcze mu się to nie znudziło ;) Co tam u nas słychać? Ostatnio przechodzimy chyba jakiś skok rozwojowy, Maluch wszędzie się rozgląda i rozprasza przy jedzeniu, musimy się owijać w kocyk i zasłaniać zasłony, żeby udało się cokolwiek zjeść ;) Pamiętam, że przy Kubusiu było dokładnie tak samo, nie pamiętam tylko, kiedy przeszło.


Niżej możecie zobaczyć otulacz, który spisuje się u nas rewelacyjnie. Najpierw zauważyłam, że synek uwielbia być owijany w rożek i kocyk. Postanowiłam zatem zaryzykować i kupiliśmy używany otulaczyk, udało nam się znaleźć taki w idealnym stanie. Poprzedni mały właściciel nie czuł się w nim dobrze ;) Kacper jest jednak zachwycony, dużo lepiej śpi i szybko się uspokaja. Otulacz wykonany jest z elastycznego materiału, niemowlak może ruszać rączkami i kopać nóżkami. Nie rozbudza go jednak w nocy odruch moro i latające wszędzie rączki ;)


Kupiliśmy też matę edukacyjną - myślałam, że będzie na nią za wcześnie, synek ma dopiero 6 tygodni, ale lubi poleżeć na niej po karmieniu jakieś 10-15 minut i powydawać pierwsze odgłosy do kolorowych zabaweczek.


Kubuś testuje poduszkę do karmienia - świetny zakup, żałuję, że nie kupiłam jej pod koniec ciąży, kiedy już niewygodnie mi się spało, podobno rewelacyjnie się wtedy spisuje. Sama jednak układam na niej czasem synka na drzemkę, świetnie spisuje się także jako podpora przy karmieniu piersią - dzieciaczkowi musi być bardzo wygodnie ;)


A jeśli o karmieniu mowa - na instagramie zobaczyłam kilka miesięcy temu piękne brelfie, które są takimi małymi dziełami sztuki :) My również mamy takie swoje zdjęcie - bardzo mi się podoba. Jeśli chcecie się dowiedzieć, jak takie brelfie zrobić, odsyłam do posta matki dentystki - KLIK.


Codziennie wychodzimy na spacery - na szczęście Kacperek bardzo lubi swój wózeczek. Troszkę się obawiałam, że będzie go parzył w dupkę jak starszego braciszka, ale na szczęście wszystko jest w porządku :) To samo jest z fotelikiem i jazdą samochodem - w aucie potrafi nawet przespać swoją porę karmienia ;)


Na koniec mała zagadka - znajdź na zdjęciu kiwi ;)


No, wracam już do układania puzzli ze starszakiem :) Obiecuję, że niebawem napiszę coś o włosach, testuję właśnie nowy krem do loków marc anthony - o KONKRETNIE TEN :)




Co tam u Was - też taka piękna pogoda? Jak Wasze włosy? :) Całuję ;*

środa, 17 maja 2017

Olejowanie włosów nie działa - czy to możliwe?

Witajcie Kochani :)
Jeśli zapytacie włosomaniaczki o to, co najbardziej pomogło im poprawić wygląd ich włosów, bardzo wiele z nich odpowie, że było to olejowanie. Oleje mają za zadanie odbudować ochronną otoczkę włosów, wygładzić je i dociążyć. Olejowanie sprawdza się prawie na każdych włosach, jeśli znajdziemy oczywiście odpowiedni dla siebie olej i metodę jego nakładania. Napisałam jednak "prawie" ;) Mam kilka Czytelniczek, które przetestowały już większość dostępnych olejów, jak i metod ich aplikacji i nijak nie widzą pozytywnych efektów. Czy olejowanie włosów może nie działać? A jeśli tak, to jaką możemy mieć alternatywę dla olejowania?



czwartek, 11 maja 2017

Jak skutecznie testować nowe oleje i półprodukty?

Witajcie Kochani :)
O rany, poprzedni  wpis był dokładnie tydzień temu, kiedy te dni zleciały? :) U nas dzisiaj wreszcie ślicznie świeci słoneczko - wiosno, przybądź wreszcie i już z nami zostań, mam dość deszczu i pochmurnych dni, a mamy już w końcu maj ;) 

Wróćmy jednak do tematu :) Pielęgnacja moich fal od lat w dużej mierze opiera się na olejach i półproduktach - to właśnie one bardzo mocno poprawiły ich kondycję. Czasami pytacie mnie, w jaki sposób testować nowe oleje i półprodukty, żeby móc realnie ocenić ich działanie. Napiszę Wam dzisiaj, jak ja to robię, zapraszam :)


czwartek, 4 maja 2017

Masło murumuru w pielęgnacji włosów

Witajcie Kochani :)
Jak pewnie pamiętacie, bardzo lubię testować nowe oleje i masła do włosów. Nie tak dawno otrzymałam od Czytelniczki Kasi odlewkę pewnego bardzo ciekawego produktu - mowa o maśle murumuru. Bardzo ciekawiło mnie, jak spisze się ono w pielęgnacji moich włosów - zwłaszcza, że polecane jest dla suchych fal i loków. Jesteście ciekawi, co wynikło z naszej znajomości? :)

poniedziałek, 1 maja 2017

Włosy w kwietniu 2017r.

Witajcie Kochani :)
Jak szybko lecą mi teraz dni, zapomniałam już, jak to jest przy małym dzieciaczku :) Nadszedł wreszcie maj, czas zatem na podsumowanie kwietniowej pielęgnacji włosów. Muszę Wam się przyznać, że nie była ona zbyt bogata. Nie dość, że włosy myłam tylko dwa razy w tygodniu, to dość często zdarzał się program minimum, złożony z delikatnego szamponu - w moim przypadku TEN ECOLAB - oraz olejku na końcówki - głównie isany, którą recenzowałam Wam ostatnio w TYM POŚCIE. Włosy odczuły troszkę ten brak pielęgnacji - są nieco bardziej suche i mniej dociążone, nie ma jednak tragedii ;) Teraz staram się dbać o nie bardziej, choć nadal wolniej się przetłuszczają i myję je dwa razy w tygodniu - coś im się odmieniło w ostatnim miesiącu ciąży i nadal tak jest, co bardzo mi odpowiada ;) Włosy po takim planie minimum prezentują się tak:

Zdjęcie w świetle naturalnym, bez lampy.