niedziela, 15 lutego 2015

Niedziela dla włosów - minimalistycznie :)

Witajcie Kochani :)
Przyszedł czas na małe oczyszczanie - czułam już, że moje włosy mocno się tego domagają. Robię mały eksperyment i spróbuję znowu pielęgnacji bez silikonów, quaterniów i innych osłabiaczy skrętu. Przez stosowanie takich oblepiaczy muszę dużo częściej oczyszczać włosy, a zarówno one, jak i skóra głowy niestety źle to znoszą ;) Dzisiaj, zamiast niedzielnego oczyszczania, zafundowałam moim falom włosowy program minimum. Dobrze im to zrobiło :)


Mycie: szampon farmony z żeń szeniem
Odżywka: mythos z miodem i soją+keratyna hydrolizowana+olej z pestek śliwki
Odżywka b/s: brak
Stylizacja: męski żel isana bez alkoholu
Stylizacja: plunking 5 minut, suszarka z dyfuzorem


Włosy najpierw dokładnie umyłam oczyszczającym szamponem  farmony z żeń szeniem - przetrzymałam pianę z 3 minuty i dokładnie spłukałam. Skrzypiały z czystości - dobry znak :) Następnie nałożyłam na nie mieszankę mojej ukochanej ostatnio odżywki mythos z miodem i soją z dodatkiem 4 kropel keratyny hydrolizowanej oraz 3 kropel oleju z pestek śliwki. Całość pachniała pięknie, miodowo-marcepanowo. Trzymałam mieszankę jakieś 20 minut i dokładnie spłukałam. Następnie wyprostowałam się, rozczesałam włosy palcami, zrobiłam jako taki przedziałek i w takie bardzooo mokre włosy wgniotłam dosłownie groszek męskiego żelu z isany. Zrobiłam plunking na jakieś 5 minut, ściągnęłam podkoszulek i wysuszyłam fale suszarką z dyfuzorem - mam nową, philipsa, prezent walentynkowy, pokażę Wam niedługo, ma świetny dyfuzor :):) Po wysuszeniu i odczekaniu godzinki włosięta wyglądały tak:


Skręt wyszedł bardzo przyjemny, jak to po  keratynce - to moja ukochana proteina :) Zdjęcia zrobione są bez lampy, zatem blask taki naturalniejszy :) Włosy są troszkę wysuszone, za dużo szamponu im ostatnio serwuje, dodatkowo niedawno były hennowane, muszę wreszcie porządnie się nimi zająć ;) Za to żel nie zmatowił i nie zestrączkował mi włosów, jak miał to robić w zwyczaju z odżywką bez spłukiwania joanny ;) Jest dobrze, następnym razem naolejuje je na nawilżającą odżywkę i powinny odżyć. W kolejnym poście pokażę moje włosowe zakupy, poczynione od początku roku,  skusiłam się na kolejne włosowe rzeczy z yves rocher ;)


Dopieszczacie włosy w niedzielę? :) Całuję :*

35 komentarzy:

  1. ja zawsze marzyłam o takim naturalnym skręcie a niestety włosy mam proste jak druty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już genetycznie niestety :) Ale proste też mają swój urok i można z nim zrobić piękną taflę :D

      Usuń
  2. U mnie też dzisiaj minimalizm - olej przed myciem i szybka odżywka po :)
    Piękne masz włoski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Czasem trzeba dać włosiętom odetchnąć :)

      Usuń
  3. Jak twoje włosy urosną, nie chce nawet myśleć jakie piękne będą...
    Już są piękne, ale długie? och , cudo będzie :) *_*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście rosną, dziękuję Kochana :)

      Usuń
  4. U ciebie minimalistycznie a u mnie na maksa. W tm tygodniu postawiłam na kremowanie. Loczki wyszły ci śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam właśnie ,cudnie Ci wyszło :)

      Usuń
  5. Jakie sliczne, dziewczęce loczki :) Cudo:) Moje włosy właśnie nie przepadają za keratyną..
    Czekam na zakupowy wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne loczki, chciałabym czasmi móc użyskać taki skręt na swoich prostych włosach, ale to chba niemożliwe :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za to z prostymi jest nieco mniej roboty hihi ;)

      Usuń
  7. Przepięknie się kręcą:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę w końcu znaleźć jakiś dobry żel do stylizacji bez alkoholu...
    Piękne loczki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też muszę znaleźć ,niestety ta nowa wersja isany jest z alkoholem,ale widziałam że wprowadzili krem do stylizacji loków ,taki w pomarańczowym opakowaniu.

      A włosy jak zawsze piękne !! :)

      Usuń
    2. Oo, jest jakiś krem? Pewnie ma glicerynę hehe ;) Muszę przyjrzeć się:)
      Dziękuję :)

      Usuń
  9. Pięknie błyszczą i wyszły jak zawsze śliczne loki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No skręt mi całkiem fajnie wyszedł tym razem ;)

      Usuń
  10. Uwielbiam Twój skręt :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przecudnie wygladaja Kasiu i ten naturalny blask - rewelacja :)! Czekam na pokazanie dyfuzora, moze moj jakis taki do kitu, ze mi z nim nie idzie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ewciu :):) Postaram się zrobić zdjęcia suszarki, tylko tak pochmurno u mnie dziś :(

      Usuń
  12. Marzy mi się olej z pestek śliwki, podobno ma piekny zapach. To prawda, czy plotki? ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Skręt wyszedł przepięknie :-) i ten cudny blask. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też marzy mi się nowa suszarka, ale najpierw musiałabym wykończyć pierwszą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He he, ja mam już w domu 3 :P Z tym, że najstarszy philips ma prawie 5 lat i już ledwo zipi, kilka miesięcy temu kupiłam w lidlu suszarkę z babylissa, ale nie lubię jej ;) A mój W zrobił mi niespodziankę na walentynki i kupił nową suszarkę z takim dyfuzorem, jaki chciałam :)

      Usuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...