15:57:00

ANWEN PROTEINOWA ZIELONA HERBATA

Witajcie Kochani :)
Bardzo lubię kosmetyki Anwen, a zwłaszcza odżywki. Czemu? A dlatego, że kiedy mamy już odżywkę proteinową, to wiemy, że nie znajdziemy w niej już humektantów. Tak samo jest z odżywkami emolientowymi :) Ostatnio przetestowałam trzecią już odżywkę proteinową od Anwen - zielona herbata. To produkt z roślinnymi proteinami, moje włosy przepadają za keratyną hydrolizowaną, zatem spodziewałam się, że owa odżywka może dawać zbyt słaby proteinowy efekt na moich włosach. Mile się zaskoczyłam :)


Składniki INCI/Ingredients: Aqua, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, PPG-3 Benzyl Ether Myristate, Hydrolyzed Pea Protein, Hydrolyzed Vegetable Protein PG-Propyl Silanetriol, Hydroxypropyltrimonium Hydrolyzed Wheat Protein, Camellia Chinensis (Green Tea) Extract, Cetrimonium Chloride, Starch Hydroxypropyltrimonium Chloride, Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Parfum, Limonene.

W składzie mamy emolient, antystatyk, dalej kolejny emolient. Później proteinki - hydrolizoane proteiny zielonego groszku, hydrolizowane proteiny warzywne oraz hydrolizowane proteiny pszeniczne. Ekstrakt z zielonej herbaty, antystatyki, konserwanty, substancje zapachowe. Brak humektantów, co dla mnie jest ogromną zaletą ;) Nie przepadam za produktami typowo PEH-owymi.

Konsystencja i zapach:
Odżywka Anwen ma kremową konsystencję, dobrze aplikuje się na włosy. Zapach jest przepiękny, zielona herbata, uwielbiam go. Szkoda, że tak krótko utrzymuje się na włosach. Bardzo podobnie, albo nawet identycznie pachnie maska Anwen nocna do wysokiej porowatości ;) 

Działanie:
Spodziewałam się, że roślinne proteiny nie dadzą moim włosom takiego prawdziwego, proteinowego kopa. Tak właśnie było do tej pory, jeśli stosowałam coś z roślinnymi proteinami. Oj, w jakim ja byłam błędzie ;) Tutaj tych protein jest naprawdę sporo, a moje falo-loki to czują. Odżywka Anwen zielona herbata wzmacnia mój skręt, gdzieniegdzie pojawiają się ruloniki, włosy się błyszczą, mają nieco większą objętość, są miękkie i przyjemne w dotyku. Jak używam tej odżywki? Ja lubię proteiny na zakończenie pielęgnacji, a że bliżej mi ostatnio do metody MO, niż OMO, więc po prostu aplikuję ją po myciu włosów szamponem. Wy możecie ją nałożyć na 1O w OMO i wykończyć emolientem, możecie spróbować również na 2O. Myślę, że warto ją przetestować na każdej porowatości. Odżywka jest zgodna z metodą curly girl, nie ma silikonów. No i ten zapach :)



Znacie ją, lubicie, polecacie? :) Całuję :*

6 komentarzy:

  1. Masz piękne włoski :) Widać, że służy Tobie ta odżywka ! Ja mam zamiar też zacząć wydobywać ten skręt z moich włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam na instagramie, jak już pięknie Ci urosły ;)

      Usuń
  2. Przepiękne włoski <3 chętnie wypróbuję ten produkt, wygląda interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie przepadam za proteinami warzywnymi, więc raczej się nie skuszę... Ale u Ciebie udało się uzyskać całkiem ciekawy efekt. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kasiu czy używałaś może odżywki do włosów "suchych i odwodnionych" firmy Olivia ? kupiłam ją dzisiaj w celu przetestowania. szukałam czegoś czysto emolientowego, może ta odżywka w 100% nie składa się z emolientów, ale wzięłam ją ze względu na fajny skład i fakt, że nic lepszego z półki emolientowej znaleźć nie mogłam ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładne włoski masz, elegancko to wygląda. Ale o tych kosmetyce nigdy nie słyszałam, będę musiała spróbować :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)