15:34:00

AKTUALIZACJA WŁOSOWA - SIERPIEŃ, WRZESIEŃ 2019

Witajcie Kochani :)
Czas na aktualizację włosową - włosy rosną mi ostatnio całkiem ładnie, oczywiście jak na ich możliwości. Przynajmniej nie stoją w miejscu. Jestem zadowolona z mojego cięcia, końcówki mają się dobrze, więc kolejne podcięcie pewnie za jakieś pół roku. Niech rosną i będą dłuższe, bo moje włosy im dłuższe, tym mocniej się kręcą. 



Jakich kosmetyków używałam w ostatnich miesiącach:
Wróciłam do metody OMO, wcześniej było to MO, teraz znowu OMO. Całkiem dobrze mi się to spisuje. Jako M - szampony ecolab, od wielu wielu lat, teraz wersja normalizująca z pigwą oraz odżywcza z olejem awokado. Oczyszczam włosy raz na jakieś 3 tygodnie, nie używam teraz wielu silikonów, zatem częściej nie muszą. Mam szampon ziaja rumiankowy, taki rodziny w 500ml, ciemnej buteleczce.


Nie szaleję już tak z maskami i odżywkami do spłukiwania, ładnie wykończyłam zapasy, mam otwartych dosłownie kilka, a nie kilkanaście, jak jeszcze miesiące temu. Jako humektantowy produkt, na 1O służyła mi albo maska Anwen kakao i pszenica, albo maska Vianek do włosów blond i rozjaśnianych. Obie bardzo polecam, idealne na 1O. Mam też 2 maski PEH-owe, obie z cafe mimi. Pomarańczowa (RECENZJA) ma masło shea, glicerynę i aminokwasy jedwabiu, mniej jest tam tych protein i traktowałam ją bardziej jako maskę emolientowo-humektantową. Fioletowa to bomba proteinowa, ma hydrolizowanę keratynę, hydrolizowane proteiny pszenicy, żyta i owsa. Oprócz tego gliceryna i masło shea. Świetnie skręca włosy, zrobię osobną recenzję. Cafe mimi również szło na 1O, fioletowa czasem na 2O, lubię kończyć pielęgnację proteinami. 



Emolienty - oczywiście kallos avocado albo Anwen emolientowy irys, czasami na włosy szła  silikonowa maska organic argana planeta organica. Mimo silikonów i emolientów - dość lekka. Dokładnie o tej mówię - KLIK KLIK. Odżywka b/s - rozwodniony kallos avocado.


Stylizacja i olejowanie:
Do stylizacji nieustannie używam żelu syoss men power hold :) Czasami złotego tafta, też jest fajny. Jeśli nie mam ochoty na ugniatanie, włosy schną naturalnie, przeczesuję je palcami w trakcie, potem wgniatam silikonowe serum, a suche już zawijam w pętelkę, czyli nie do końca przeciągnięty kucyk. Włosy olejowałam dosłownie 1 raz, nie potrzebują już tego za bardzo ;) Pokażę Wam kilka zdjęć z sierpnia i września, po ugniataniu:




Nie mogę się doczekać, aż urosną i rulonów będzie więcej. Jak mają się Wasze włosy? :) Całuję :*

2 komentarze:

  1. Widać, że twoje włosy urosły. Ja niestety znowu planuje strzyżenie, bo jednak wolę krócej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudne sprężynki i ten blask! Coś pięknego. <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)