13:36:00

POGOTOWIE WŁOSOWE - EFEKTY PATRYCJI

Witajcie Kochani :)
Z mojej włosowej pomocy korzysta już coraz więcej z Was, co bardzo mnie cieszy :) Mamy już efekty, a dzisiaj chciałabym opisać historię jednej z Was, Patrycji. Patrycja oczywiście wyraziła zgodę na pokazanie zdjęć i efektów. 


Włosy Patrycji, mimo pielęgnacji i stosowania metody OMO - były suche, strączkowały się, puszyły, traciły skręt. Do tego Patrycja miała problem ze stylizacją. Zaczęłam od dokładnego wywiadu, z którego wywnioskowałyśmy, że włosy były przenawilżone, stanowczo zbyt często stosowane były humektanty, zarówno na 1 jak i 2 O. Za mało protein i czysto emolientowych myć. Doradziłam też stosowanie kallos color, rozwodnionego, jako odżywkę b/s na ociekające wodą włosy, a do stylizacji, również na ociekające - złoty żel taft. Humektanty mocno ograniczone i aplikowane na dosłownie 10 minut. Plan wygląda tak, zastosowałyśmy kosmetyki Patrycji:


Wlosy już po pierwszym myciu prezentowały się dużo lepiej, a efekty po 2 tygodniach pielęgnacji możecie obejrzeć na zdjęciu powyżej oraz poniżej - efekty przed i po ;) Będziemy jeszcze walczyć z puchem, ale efekty już są piękne.




Jeśli chcecie skorzystać z mojej pomocy, kliknijcie TUTAJ.

9 komentarzy:

  1. Wyraziła zgodę, ale buzia zamazana, to tak nie do końca z tą zgodą ;). Skręt oczywiście teraz lepszy, ale zdjęcia "po" są robione do słońca, a to też robi swoje, w pomieszczeniu wyglądałoby to mniej spektakularnie ;). Jak znajdziesz jakiś sposób na ten puch to napisz proszę na blogu też, bo ja np. zmagam się z tym od początku swojego włosomaniactwa czyli od jakichś 10 lat i nic mi nie pomaga. Olejowanie, silikonowe serum, odżywki dociążające i takie gdzie producenci obiecują, że likwidują puszenie, stylizacja - nic nie działa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buzia zamazana, ale i tak zapytałam o zgodę, najważniejsze w końcu są tu włosy, a nie twarz 😉 jasne, będzie pewnie dalszy ciąg historii, podejrzewam, że puch jeszcze przez humektanty jest, możliwe że je ograniczymy jeszcze.

      Usuń
  2. Nie chodziło mi o to, że nie zapytałaś o zgodę, bo to było dla mnie oczywiste a raczej decyzja tej osoby, jak pokazuje włosy, to nie wiem czemu wstydzi się pokazać buzię, więc to takie połowiczne "pokażę, ale nie do końca", a ja nie jestem za półśrodkami, bo to jak sama nazwa mówi tylko połowiczne rozwiązanie problemu. No, ale wiadomo, różni są ludzie. Twarz nie najważniejsza, ale na pewno nie ma się czego wstydzić. Ja Kasiu nie wcale nie używałam humektantów przez długi czas i potem długo w minimalnych ilościach używałam i puch też ciągle był w obu wypadkach,(oczywiście używałam emolientów) dlatego jestem ciekawa co na to poradzić.

    OdpowiedzUsuń
  3. Serio potrzebna wam jest twarz dziewczyny? Przecież tematem posta są jej włosy. Sama przemiana super, widać to najbardziej po poprawie skrętu i mięsistości włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam co prawda pojęcia czy osobie, która to pisała twarz dziewczyny jest potrzebna, ale każdy ma inne potrzeby, więc w tym nie ma akurat nic dziwnego. Pewnie nie jest niezbędna, ale po prostu miło zobaczyć całość, szczególnie, że jak napisała ta osoba Patrycja na pewno nie ma się czego wstydzić. Osobiście też to rozumiem, to dla mnie ciut komiczne, bo kojarzy się z przestępcami z tv, którym też zamazuje się twarz hahaha ;). Pewnie, że tematem posta są włosy, jednak nie ma zakazu pokazywanie twarzy, więc jedno drugiemu nie przeszkadza. Np. cała kręcona grupa poświęcona jest włosom a mnóstwo dziewczyn wrzuca swoje zdjęcia i twarzy nie zamazuje. No, ale ile ludzi, tyle opinii, to też normalne, trudno, żeby wszyscy na świecie mieli identyczne zdanie w każdym temacie. Jest dobrze tak jak jest ;).

      Usuń
  4. Jakbym widziała swoje włosy kiedyś :D efekt piękny ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kasiu, a powiedz, jak udaje Ci się tak ładnie reanimować włosy następnego dnia? Włosami interesuję się już kilka lat, ale dopiero teraz postanowiłam na poważnie przejśc na "kręconą" stronę ;) tyle, że moje włosy są ładne tylko po myciu, a po spaniu robią się brzydkie, powyginane fale, puch, niektóre kosmyki się rozprostowują. Próbuję je reanimować, ale efekty zazwyczaj są marne, a nie mam czasu na codzienne mycie głowy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio? Kasia pisała o tym milion razy, wystarczy poszukać. Mnie to zajęło kilka sekund.

      Usuń
    2. Moczę mocno włosy od ucha w dół, potem wgniatam albo trochę kremu boots, albo słabego żelu i suszę z 10 minut dyfuzorem :)

      Usuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)