11:01:00

AKTUALIZACJA WŁOSOWA - CZERWIEC, LIPIEC 2019

Witajcie Kochani :)
Zaczął się sierpień, a ostatnia włosowa aktualizacja była w marcu. Czas więc, abym Wam troszkę opowiedziała, co działo się z moimi włosami w ostatnich miesiącach. Upały dały w kość, moje fale wybitnie nie przepadają za latem, ale udaje mi się trzymać włosy w ryzach. Przydatny wpis o upałach macie TUTAJ :)



Jakich kosmetyków używałam w ostatnich miesiącach:
Jak dobrze, że wszystkie moje mycia mam kolejno rozpisane w excelu, inaczej ciężko byłoby mi sobie przypomnieć, czego użyłam i jaki efekt był po myciu. Bardzo przydatna rzecz, polecam ;) Zacznijmy od tego, jakimi kosmetykami myłam włosy. W ostatnich miesiącach testowałam szampony Anwen, mam wersje z pomarańczą i bergamotką - KLIK oraz z brzoskwinią i kolendrą - KLIK. Pisałam Wam już TUTAJ, że moje włosy wyczuwają glicerynę, która jest wysoko w składzie tych szamponów. Zdają egzamin tylko w trakcie mocno emolientowego mycia i tylko wtedy ich używam. Na co dzień stosuję moje ukochane szampony ecolab - to już 4 rok :) Co któreś mycie używałam maski lub odżywki do mycia, najczęściej była to barwa jajeczna ;) Moje ulubione maski i odżywki do mycia są TUTAJ. Oczyszczanie włosów - co jakieś 3-4 tygodnie, szampon ziaja lawendowy, taki w dużej ciemnej butelce.


Czas na maseczki i odżywki do spłukiwania - tutaj jak to u mnie, dużo i różnorodnie, ale zapasy mam już coraz mniejsze :) Jeśli chodzi o emolientowe produkty - królował kallos avocado - obszerna recenzja TUTAJ. Kiedy potrzebowałam idealnie gładkich i dociążonych włosów, sięgałam po maskę tajską planeta organica - RECENZJA KLIK. W użyciu również były świetnie działające na moje włosy odżywki Anwen - emolientowy irys i emolientowa róża. Na drugie O często aplikowałam także kallosa mango - KLIK RECENZJA. Kallos banana - na pierwsze O najczęściej lub do emulgowania oleju.


Pielęgnację zamykam albo emolientem, albo proteinami - u mnie proteiny na drugie O działają lepiej. Skończyłam proteinowe odżywki Anwen - orchideę oraz magnolię. Porządnie doproteinowały moje przenawilżone wcześniej włosy, czasem dodawałam do nich jeszcze dodatkowych protein w postaci hydrolizowanej keratyny, protein ryżu czy łubinu ;) Teraz kończę świetną maseczkę kaszmirową ziaja z hydrolizowaną keratyną - recenzja TUTAJ.


Starałam się bardzo uważać na humektanty, w upały używam ich dużo rzadziej - jeśli olejowałam na nawilżający podkład, to sporadycznie (może raz na 2 tygodnie), najczęściej była to woda z niewielką ilością miodu - na 100ml wody pół łyżeczki. Ewentualnie jakaś mniej humektantowa maska czy odżywka - np. cien z miodem czy kallos aloe. Testowałam olejowanie na wodę z witaminą B5, czyli nawilżającym panthenolem. Dodałam tylko 1% do wody, spsikałam włosy, na to olej, po 30 minutach zmyłam i położyłam emolienty. Jednak metoda przenawilża moje włosy, ale może do mocniej suchych będzie dobra, opiszę ją niebawem dokładniej ;)


Olejowanie i masłowanie:
W ostatnich miesiącach często olejowałam i "masłowałam" moje włosy :) Mam cały zestaw maseł i olejów od Anwen, kilka z nich już opisałam na blogu. Najczęściej olejowałam włosy na sucho, najlepiej spisał się olej brokułowy, z pestek czarnego bzu i wiesiołka. Średnio baobab, słabo pracaxi. Z maseł - super cupuacu, średnio mango, słabo murumuru. Zaczęłam też testy oleju z nasion kapusty, pokazywałam Wam go na instagramie TUTAJ. Uprzedzam, śmierdzi :P

anwen olej

Stylizacja:
Stylizowałam fale oczywiście ukochanym syossem power hold, skończyłam złoty żel taft - KLIK RECENZJA. Jest fajny, ale jednak syoss to moja miłość. Jeśli nie chciało mi się ugniatać włosów, suszyłam je na prosto i ewentualnie zawijałam w pętelkę. Ale częściej jednak ugniatałam ;)


Hennowanie:
Pod koniec lipca drugi raz zahennowałam włosy żółtą saharą tazarine, na kwasku cytrynowym i rumianku, z łyżką miodu. Fajny, rudy kolorek, podoba mi się :D O, tutaj go macie w słoneczku, włosy umyłam tylko szamponem i nie stylizowałam.



Jak tam Wasze włosy znoszą wakacje? :) Całuję :* I zapraszam przy okazji na mojego włosowego instagrama - KLIK KLIK.

3 komentarze:

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)