18:28:00

POGOTOWIE WŁOSOWE - POMOC W PIELĘGNACJI TWOICH FAL I LOKÓW

Kochani, bardzo często dostaję od Was wiadomości w sprawie pomocy w pielęgnacji Waszych pięknych fal i loków. Postanowiłam zająć się taką profesjonalną pomocą włosową (układanie planów pielęgnacji, rozszyfrowywanie składów kosmetyków, wybór metody mycia włosów) specjalnie dla Was. Więcej informacji znajdziecie pod poniższym linkiem: KLIK KLIK


5 komentarzy:

  1. Świetny blog. Dużo przydatnych wskazówek i informacji.

    OdpowiedzUsuń
  2. O Kasiu, wiem,że każdy teraz chce zarobić na czym się da. Ale z całym szacunkiem dla Twojej osoby uważam, że za bardzo odleciałaś ponad ziemię. Profesjonalne porady to może dawać Mysia (i daje), ale Ty Kasiu? Nie masz takiego doświadczenia, nie masz klientek. Tak, wiem, że od lat doradzasz dziewczynom na blogu. Ale Twoje doświadczenie opiera się tylko na pielęgnacji swoich włosów, to trochę za mało. Takie porady to by mogłaby dawać niejedna włosomaniaczka mająca bloga, czy nawet nie mająca, wiele dziewczyn ma bardzo dużą wiedzę na ten temat, na pewno o tym wiesz. Na dowód powiem, że ja też wiele razy pytałam Cię na blogu o radę i nigdy mi się Twoje rady nie sprawdziły, ale nie miałam żalu, w końcu opierałaś się na swoich doświadczeniach, to, co się sprawdziło u Cibie nie musiało u mnie. Pisałyśmy nawet ze sobą mailowo bardzo dawno temu, próbowałaś mi doradzić i też nic się nie sprawdziło, skończyło się na tym, że napisałaś, że musiałabyś zobaczyć moje włosy na żywo, żeby ocenić czemu nic nie działa, co było nierealne. Nie twierdzę, że nie masz wiedzy, ale nie uważam, że jest jej na tyle, żebyś mogła dawać porady profesjonalne (vide Mysia). Od razu dodam, że mój post nie ma być wrogi ani obrażający, gdybym Cię nie ceniła to bym nie zaglądała regularnie na ten blog. To ma być konstruktywna krytyka. Mam nadzieję, że ją przemyślisz, a jak nie, to trudno, nie brakuje na świecie osób, które nie mierzą sił na zamiary, ja świata nie zmienię i nawet nie zamierzam ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nawet spodziewałam się Twojego komentarza :) Cieszę się, że doceniasz to, że próbowałam Ci pomóc. Fakt, że nie udało mi się pomóc w przypadku Twoich włosów nie oznacza, że nagle zniknęły setki dziewczyn i chłopaków, którym pomogłam. Widzę na temat włosów i ich pielęgnacji mam bardzo dużą i zapewniam Cię, że nie popartą tylko doświadczeniami na moich włosach - mam rodzinę, przyjaciółki i znajomych, a także wielu zadowolonych czytelników ;) Pozwól jednak, że o sposobie, w jaki będę sobie dorabiać będę decydować sama. Pozdrawiam

      Usuń
  3. Kasiu, czy mogłabyś napisać jak stosujesz żel po umyciu włosów? Bo próbuję się dogadać z syossem ale jak ugniatam jakkolwiek to po wysuszeniu i odgnieceniu sucharków mam tylko i wyłącznie jeden wielki kołtun...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W skrócie to tak: po zmyciu maski/odżywki do spłukiwania, na ociekające wodą włosy nad wanną aplikuję rozwodnionego kallosa color albo avocado - ważne, żeby był to któryś emolientowy. Prostuję się, na ramiona podkładam ręcznik albo starą koszulkę, bo włosy ociekają wodą i wszystko jest mokre. Wyprostowana przeczesuję włosy palcami, robię przedziałek i na takie ociekające wodą aplikuję żel syoss ;)

      Usuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)