poniedziałek, 29 maja 2017

Kasia na fali po godzinach - co tam u nas słychać? :)

Witajcie Kochani :)
Pytacie mnie często, co tam u nas słychać i prosicie o zdjęcia chłopaków - postanowiłam zatem coś dla Was skrobnąć :) Wybaczcie, że tak mało się odzywam, ale macierzyństwo pochłania teraz praktycznie cały mój czas.  Do tego jest jeszcze starszy synek, któremu też chcę poświęcać wolne chwile, żeby nie był zazdrosny o młodszego braciszka ;) Swoją drogą - Kubuś uwielbia Kacperka, co chwilę go głaska i całuje po główce, nie sądziłam, że starszy o 5 lat chłopiec może tak pokochać takie maleństwo - i jeszcze mu się to nie znudziło ;) Co tam u nas słychać? Ostatnio przechodzimy chyba jakiś skok rozwojowy, Maluch wszędzie się rozgląda i rozprasza przy jedzeniu, musimy się owijać w kocyk i zasłaniać zasłony, żeby udało się cokolwiek zjeść ;) Pamiętam, że przy Kubusiu było dokładnie tak samo, nie pamiętam tylko, kiedy przeszło.


Niżej możecie zobaczyć otulacz, który spisuje się u nas rewelacyjnie. Najpierw zauważyłam, że synek uwielbia być owijany w rożek i kocyk. Postanowiłam zatem zaryzykować i kupiliśmy używany otulaczyk, udało nam się znaleźć taki w idealnym stanie. Poprzedni mały właściciel nie czuł się w nim dobrze ;) Kacper jest jednak zachwycony, dużo lepiej śpi i szybko się uspokaja. Otulacz wykonany jest z elastycznego materiału, niemowlak może ruszać rączkami i kopać nóżkami. Nie rozbudza go jednak w nocy odruch moro i latające wszędzie rączki ;)


Kupiliśmy też matę edukacyjną - myślałam, że będzie na nią za wcześnie, synek ma dopiero 6 tygodni, ale lubi poleżeć na niej po karmieniu jakieś 10-15 minut i powydawać pierwsze odgłosy do kolorowych zabaweczek.


Kubuś testuje poduszkę do karmienia - świetny zakup, żałuję, że nie kupiłam jej pod koniec ciąży, kiedy już niewygodnie mi się spało, podobno rewelacyjnie się wtedy spisuje. Sama jednak układam na niej czasem synka na drzemkę, świetnie spisuje się także jako podpora przy karmieniu piersią - dzieciaczkowi musi być bardzo wygodnie ;)


A jeśli o karmieniu mowa - na instagramie zobaczyłam kilka miesięcy temu piękne brelfie, które są takimi małymi dziełami sztuki :) My również mamy takie swoje zdjęcie - bardzo mi się podoba. Jeśli chcecie się dowiedzieć, jak takie brelfie zrobić, odsyłam do posta matki dentystki - KLIK.


Codziennie wychodzimy na spacery - na szczęście Kacperek bardzo lubi swój wózeczek. Troszkę się obawiałam, że będzie go parzył w dupkę jak starszego braciszka, ale na szczęście wszystko jest w porządku :) To samo jest z fotelikiem i jazdą samochodem - w aucie potrafi nawet przespać swoją porę karmienia ;)


Na koniec mała zagadka - znajdź na zdjęciu kiwi ;)


No, wracam już do układania puzzli ze starszakiem :) Obiecuję, że niebawem napiszę coś o włosach, testuję właśnie nowy krem do loków marc anthony - o KONKRETNIE TEN :)




Co tam u Was - też taka piękna pogoda? Jak Wasze włosy? :) Całuję ;*

środa, 17 maja 2017

Olejowanie włosów nie działa - czy to możliwe?


Witajcie Kochani :)
Jeśli zapytacie włosomaniaczki o to, co najbardziej pomogło im poprawić wygląd ich włosów, bardzo wiele z nich odpowie, że było to olejowanie. Oleje mają za zadanie odbudować ochronną otoczkę włosów, wygładzić je i dociążyć. Olejowanie sprawdza się prawie na każdych włosach, jeśli znajdziemy oczywiście odpowiedni dla siebie olej i metodę jego nakładania. Napisałam jednak "prawie" ;) Mam kilka Czytelniczek, które przetestowały już większość dostępnych olejów, jak i metod ich aplikacji i nijak nie widzą pozytywnych efektów. Czy olejowanie włosów może nie działać? A jeśli tak, to jaką możemy mieć alternatywę dla olejowania?



czwartek, 11 maja 2017

Jak skutecznie testować nowe oleje i półprodukty?

Witajcie Kochani :)
O rany, poprzedni  wpis był dokładnie tydzień temu, kiedy te dni zleciały? :) U nas dzisiaj wreszcie ślicznie świeci słoneczko - wiosno, przybądź wreszcie i już z nami zostań, mam dość deszczu i pochmurnych dni, a mamy już w końcu maj ;) 

Wróćmy jednak do tematu :) Pielęgnacja moich fal od lat w dużej mierze opiera się na olejach i półproduktach - to właśnie one bardzo mocno poprawiły ich kondycję. Czasami pytacie mnie, w jaki sposób testować nowe oleje i półprodukty, żeby móc realnie ocenić ich działanie. Napiszę Wam dzisiaj, jak ja to robię, zapraszam :)


czwartek, 4 maja 2017

Masło murumuru w pielęgnacji włosów

Witajcie Kochani :)
Jak pewnie pamiętacie, bardzo lubię testować nowe oleje i masła do włosów. Nie tak dawno otrzymałam od Czytelniczki Kasi odlewkę pewnego bardzo ciekawego produktu - mowa o maśle murumuru. Bardzo ciekawiło mnie, jak spisze się ono w pielęgnacji moich włosów - zwłaszcza, że polecane jest dla suchych fal i loków. Jesteście ciekawi, co wynikło z naszej znajomości? :)

poniedziałek, 1 maja 2017

Włosy w kwietniu 2017r.

Witajcie Kochani :)
Jak szybko lecą mi teraz dni, zapomniałam już, jak to jest przy małym dzieciaczku :) Nadszedł wreszcie maj, czas zatem na podsumowanie kwietniowej pielęgnacji włosów. Muszę Wam się przyznać, że nie była ona zbyt bogata. Nie dość, że włosy myłam tylko dwa razy w tygodniu, to dość często zdarzał się program minimum, złożony z delikatnego szamponu - w moim przypadku TEN ECOLAB - oraz olejku na końcówki - głównie isany, którą recenzowałam Wam ostatnio w TYM POŚCIE. Włosy odczuły troszkę ten brak pielęgnacji - są nieco bardziej suche i mniej dociążone, nie ma jednak tragedii ;) Teraz staram się dbać o nie bardziej, choć nadal wolniej się przetłuszczają i myję je dwa razy w tygodniu - coś im się odmieniło w ostatnim miesiącu ciąży i nadal tak jest, co bardzo mi odpowiada ;) Włosy po takim planie minimum prezentują się tak:

Zdjęcie w świetle naturalnym, bez lampy.

czwartek, 27 kwietnia 2017

Isana Oil Care Haarol - olejek do włosów - aktualny ulubieniec do końcówek

Witajcie Kochani :)
Odkąd przestałam stylizować włosy żelem, do pielęgnacji na stałe włączyłam silikonowe serym do końcówek. Ostatnimi czasy troszkę ich przetestowałam - na tapecie był między innymi jedwab CHI, olejek marionu oraz bohater dzisiejszej recenzji - olejek do włosów isana. To właśnie ten olejek zajmuje obecnie pierwsze miejsce na podium wśród najlepszych produktów do zabezpieczania końcówek włosów. Przeczytajcie, za co go tak polubiłam :)


poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Olej lniany w pielęgnacji włosów

Witajcie Kochani :)
Tak jak obiecałam - wracam :) Kacperek urodził się 19 kwietnia, w zeszłą środę. Wszystko u nas wspaniale, oboje czujemy się dobrze (no, może ja jeszcze muszę dojść do siebie hehe), pięknie jemy i jak na razie pięknie śpimy ;) Wracam jednak do włosowej tematyki :) Kilka miesięcy temu wreszcie udało mi się porządnie przetestować olej lniany - znany chyba większości włosomaniaczek. Sama podchodziłam do niego jak pies do jeża - na samym początku włosomaniactwa użyłam takiego oleju lnianego, ale pochodzącego z biedronki. Był on chyba w plastikowej butelce, w ciepłym sklepie. No i zwyczajnie lekko śmierdział ;) Na włosach nie robił szału. I tak zostawiłam temat oleju lnianego na kilka lat. W ciąży jednak zaczęłam regularnie pić olej lniany - tym razem porządny, nierafinowany, zimnotłoczony, mający ważność 2 miesięcy i przechowywany w lodówce. Taki też olej wykorzystałam do moich fal. Jakie były efekty? Przeczytajcie :)



poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Żegnam się na kilka dni ;)

Witajcie Kochani :)
Na dniach zostanę po raz drugi mamą, zatem żegnam się z Wami na kilka dni ;) Z pewnością wrócę, nie wiem jednak, jak przez ten początkowy okres będzie wyglądało moje życie - a już pierwszy synek nauczył mnie, że nie wszystkie dzieciaczki tylko jedzą i śpią :D Postaram się zaglądać w miarę możliwości, odpisywać na komentarze i pisać posty, choć pewnie z nieco mniejszą częstotliwością, niż dotychczas. Na pewno wrzucę od czasu do czasu coś na instagrama. Trzymajcie za nas kciuki i życzcie mi szczęścia :)

To jeszcze nie nasze ;)


Podlinkuję Wam kilka ciekawszych postów, cobyście miały co poczytać w czasie mojej nieobecności :)
*Mój ostatni SPIS PROTEINOWYCH MASEK I ODŻYWEK DO WŁOSÓW - cieszę się, że udało mi się go zrobić jeszcze przed porodem, bardzo mi na tym zależało ;)
*Ostatnie ZMIANY W PIELĘGNACJI MOICH FAL - troszkę się pozmieniało, włosy mam już coraz zdrowsze, nie nadają się już na stylizację żelem ;)
*Recenzja MASECZKI ANWEN DO WŁOSÓW WYSOKOPOROWATYCH - mam nadzieję, że za jakiś czas w blogosferze będę mogła poczytać więcej Waszych opinii ;)
*Recenzja OLEJKU JEDWABNEGO DO WŁOSÓW ECOLAB - bardzo chętnie go używałam w ostatnich miesiącach.
*Bardzo lubiany wpis dla początkujących falowano i kręconowłosych - O RANY, MAM FALE, CZYLI OD CZEGO ZACZĄĆ PIELĘGNACJĘ FAL I LOKÓW - to takie kompendium z odnośnikami do innych postów, dla początkujących ;)
*Wpis o stylizacji moich fal przy użyciu koczka ślimaczka i pętelki, bez użycia żelu do włosów - STYLIZACJA FAL BEZ UŻYCIA ŻELU - tak właśnie je teraz układam :)


Całuję i pozdrawiam, do usłyszenia :*

piątek, 14 kwietnia 2017

Proteinowe maski i odżywki do włosów - SPIS

Witajcie Kochani :)
Wiecie, jak lubię przygotować wszelkie tabelki i spisy :) Na moim blogu możecie znaleźć między innymi SPIS NAWILŻAJĄCYCH MASEK I ODŻYWEK, SPIS EMOLIENTOWYCH MASEK I ODŻYWEK CZĘŚĆ I oraz CZĘŚĆ II, SPIS DELIKATNYCH SZAMPONÓW DO CODZIENNEGO STOSOWANIA. Dzisiaj przyszedł czas na kolejny spis, tym razem na tapecie proteinowe maski i odżywki do włosów :) Będą te łatwiej dostępne, np. w rossmannie czy hebe, jak i takie mniej znane, ale bardzo dobre, do kupienia w sklepach internetowych czy mniejszych drogeriach. Dla każdego coś dobrego, zaczynajmy :)



środa, 12 kwietnia 2017

Ecolab (Ec lab, Eco laboratorie) - masło marokańskie do ciała

Witajcie Kochani :)
W pielęgnacji mojej twarzy i ciała od kilku miesięcy prym wiedzie naturalna pielęgnacja. Bardzo uważam na to, co wklepuję w swoją skórę. Ciekawe, czy uda mi się kiedykolwiek to samo powiedzieć o pielęgnacji włosów, na razie się na to nie zapowiada ;) Jakiś czas temu przechadzałam się po Kosmyku, który pełen jest kosmetyków Ecolab - bardzo lubię tą firmę, mają wspaniałe, emolientowe składy. Moją uwagę przykuły apetyczne limonki na pewnym opakowaniu. Był to kartonik, w którym znajdowało się masło marokańskie Ecolab. Wrzuciłam je od razu do koszyka, ponieważ ostatnio smarowałam się jedynie oliwką i skończyły mi się wszystkie masła i balsamy. Chciałabym Wam dzisiaj napisać o nim coś więcej ;)

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Ziaja kuracja kaszmirowa z olejkiem amarantusowym - skoncentrowana maska wzmacniająca

Witajcie Kochani :)
Pamiętacie, jak kilka miesięcy temu zachwycałam się maseczką ziaji z olejem arganowym i tsubaki? Niedługo potem skusiłam się na maskę kaszmirową z olejem amarantusowym, liczyłam na to, że spisze się tak samo cudownie, jak arganowa siostra. Czy tak właśnie było? Zapraszam do dalszej części posta :)


piątek, 7 kwietnia 2017

Plan pielęgnacji włosów na kwiecień i maj

Witajcie Kochani :)
Wiem, że lubicie moje plany pielęgnacji i czasem się na nich wzorujecie :) Ostatnio robiłam porządki w łazienkowej szafce, wyciągnęłam maseczki, które mam na wykończeniu i postanowiłam włączyć je w kwietniowo-majowy plan pielęgnacji włosów. Tak bardzo lubię testować nowości, że czasem ciężko jest mi zobaczyć puste denko w maseczkach, tym razem się zawzięłam :) Zobaczcie, czego będę używać w najbliższym czasie, myślałam również o równowadze PEH, ta musi być u mnie zachowana, żeby włosy były zadowolone :)


wtorek, 4 kwietnia 2017

Biovax gold - odżywczy oleokrem do włosów

Witajcie Kochani :)
Bardzo lubię wymieniać się odlewkami z innymi bloggerkami czy moimi wiernymi Czytelniczkami - często można trafić dzięki temu na jakąś perełkę albo bubelka. Jakiś czas temu dostałam od Ani  odlewkę pewnego bardzo ciekawego produktu - a mowa o oleo-kremie biovax gold. Chciałabym Wam dzisiaj napisać o nim coś więcej, zapraszam :)

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Włosy - zmiany w pielęgnacji: więcej szamponu, inna stylizacja, eksperymenty z maskami :)

Witajcie Kochani :)
Ale piękny weekend za nami - nie siedziałam na laptopie praktycznie w ogóle, cieszyłam się za to pogodą, tak bardzo stęskniłam się za wiosną i słoneczkiem. Przesiedziałam te dwa dni głównie na balkonie, czytając książki i układając puzzle z synkiem ;) Odpoczywam póki mogę, za ponad dwa tygodnie skończy mi się wolne ;) A na włosach zmiany - ale nie martwcie się - nie w kolorze czy cięciu, a w pielęgnacji. Chciałabym Wam troszeczkę o nich opowiedzieć.


czwartek, 30 marca 2017

Włosy w marcu 2017r.

Witajcie Kochani :)
Wiosny ciąg dalszy :) Siedzę sobie właśnie przy otwartym oknie i piszę dla Was. Niebawem pisać będę pewnie z balkonu, musimy tylko kupić matę wiklinową i troszkę się zasłonić, nie mieszkam już na wsi i nie ma tu takiej intymności ;) Pamiętam, że dopiero co robiłam dla Was aktualizację lutową KLIK, a tu już czas na tę marcową - jak ten czas szybko leci. Ciekawe, czy uda mi się zrobić kwietniową, do rozwiązania zostały już niecałe 4 tygodnie ;) Ale może nie trafi mi się drugi hajnidek i pozwoli co nieco poblogować, kto wie kto wie :D W marcu starałam się stosować zrównoważoną pielęgnację, przez co włosy prezentowały się całkiem całkiem. W połowie miesiąca zaczęłam je suszyć na prosto i jedynie zawijać w pętelki albo koczki ślimaczki - tak jak jest to pokazane w TYM POŚCIE. Jest mi już za ciężko na pochylanie się, ugniatanie i suszenie z dyfuzorem. Włosy mam jednak już na tyle zdrowe, że bardzo dobrze znoszą takie suszenie na prosto i zawijanie ;)


Włosy po maseczce Anwen, stylizowane żelem syoss men power hold, w świetle naturalnym:

wtorek, 28 marca 2017

Niedziela dla włosów: pierwszy raz z maską loreal professionnel absolut repair lipidium

Witajcie Kochani :)
Wreszcie słoneczko i wiosna w pełni - mogłoby już tak zostać, wspaniale jest rano słyszeć śpiew ptaków :) Wróćmy jednak do włosów :D Jak może pamiętacie, nie używam zbyt często profesjonalnych produktów do pielęgnacji włosów. Nie, żebym miała coś przeciwko nim - wiem, że wiele włosomaniaczek pielęgnuje włosy tylko takimi produktami i jest z nich bardzo zadowolonych. U mnie głównym kryterium jest cena - uwielbiam testować wiele maseczek i odżywek i jakbym za każdą miała dawać 50-100 zł., szybko poszłabym z torbami :D Jakiś czas temu dostałam jednak od kręconowłosej koleżanki odlewkę profesjonalnej maseczki z loreala - a dokładniej loreal professionnel absolut repair lipidium. Wyszukałam szybko skład i postanowiłam wreszcie z małą dozą niepewności jej użyć. To główna bohaterka ostatniej niedzieli dla włosów - zobaczcie, co z tego wynikło ;)

Zdjęcie bez użycia lampy błyskowej:

sobota, 25 marca 2017

Anwen maska do włosów wysokoporowatych kiełki pszenicy i kakao

Witajcie Kochani :)
Trzy tygodnie temu Mąż zrobił mi wspaniałą niespodziankę - dostałam maseczkę Anwen do włosów wysokoporowatych, która widniała na mojej włosowej chciejliście - chyba podglądał troszkę, jak pisałam posta ;) Maseczka jest niezwykle wydajna i jakbym miała czekać z recenzję do wykończenia opakowania, to pewnie pojawiłaby się ona za jakieś pół roku ;) Dzisiaj chciałabym Wam napisać o niej coś więcej - mądrze użyta potrafi na moich włosach zrobić bardzo ładny efekt, jednak nie mogę stosować jej zbyt często. Dlaczego? Przeczytajcie w dalszej części posta ;)


czwartek, 23 marca 2017

Olejek jedwabny do włosów Ecolab (Ec Lab, Eo Laboratorie)

Witajcie Kochani :)
Prawie 5 miesięcy temu skusiłam się na olejek jedwabny do włosów Ecolab - pokazywałam Wam go na moim instagramie ;) Pamiętam, jaką miałam wtedy chandrę, zakupy zadziałały idealnie na poprawę humoru :D Praktycznie od razu zaczęłam owy olejek testować - nie mogłam się powstrzymać. Nie tak dawno testowałam olej z nasion bawełny (RECENZJA) - niestety niezbyt dobrze spisał się na moich włosach, dodaję go teraz do kąpieli. Jesteście ciekawi, czy olejek jedwabny Ecolab przypadł do gustu moim falom? Zapraszam na recenzję :)


poniedziałek, 20 marca 2017

Bielenda Artisti Professional - keratynowa odżywka do włosów suchych i zniszczonych

Witajcie Kochani :)
Ponad miesiąc temu sprawiłam sobie pewien bardzo ciekawy produkt - a mowa o Bielenda Artisti Professional - keratynowa odżywka do włosów suchych i zniszczonych. Skusił mnie wspaniały, zrównoważony skład - mamy tutaj zarówno nawilżający panthenol, morze emolientów w postaci olejów oraz keratynę hydrolizowaną. No i brak gliceryny hehe ;) Panthenol jak może pamiętacie jest moim ulubionym nawilżaczem. Za odżywkę zapłaciłam 12 zł w moim Kosmyku. Jesteście ciekawi, czy moje włosy ją polubiły? Uchylę rąbka tajemnicy - muszę mądrze jej używać i w odpowiednich warunkach, wtedy jest bardzo dobrze. Inaczej - może mi na głowie zrobić coś, co zdarzyło się podczas ostatniej soboty dla włosów - KLIK KLIK.


sobota, 18 marca 2017

Dzień dla włosów: Bad Hair Day - kozieradka, peeling skóry głowy i odżywka profesjonalna bielendy

Witajcie Kochani :)
Chciałabym Wam przedstawić dzisiaj kolejny dzień dla włosów, tym razem mój klasyczny Bad Hair Day, który sobie zmalowałam na własne życzenie ;) Znowu spotkało mnie przenawilżenie, nie wiem, co ja się tak ostatnio na te nawilżacze uparłam, chyba mam za mało czysto emolientowych produktów. Wczoraj pokazywałam Wam na instagramie całkiem przyjemny, włosowy dzień z maseczką Anwen. Maseczka ta jest jednak naprawdę bardzo mocno nawilżająca, z pewnością nie powinnam używać jej częściej, niż raz na tydzień. Wszystko byłoby dobrze, gdybym w czasie dzisiejszego mycia zaaplikowała włosom więcej emolientów oraz protein, z niewielką bądź minimalną ilością nawilżaczy. A mądra Kasia co zrobiła? :D A no nałożyła odżywkę profesjonalną bielendy do włosów suchych i zniszczonych, która faktycznie ma i emolienty i keratynę, ale dalej w składzie, a tuż po wodzie jest masa nawilżającego panthenolu. No i skończyło się tak, jak się skończyło, zobaczcie małą katastrofę ;)


czwartek, 16 marca 2017

Kręcone problemy: suche i matowe włosy po żelu

Witajcie Kochani :)
Troszeczkę zaniedbałam SERIĘ KRĘCONE PROBLEMY - ostatnie posty były w grudniu ;) Dzisiaj przychodzę do Was z nowym tematem, który dość często przewija się w komentarzach na blogu. Wiem, że bardzo często macie problem z suchymi i matowymi włosami po żelach do włosów. Nie lubicie efektu na waszych kręciołkach czy falach po żelu. Nijak nie możecie ich używać, a jakoś chciałybyście ten skręt włosów podkreślić. O żelach do włosów pisałam już kilka postów, możecie zerknąć TUTAJ albo TUTAJ. Dzisiaj zajmiemy się tematem raz jeszcze, może uda mi się przekonać kilka z Was do żelu :)



wtorek, 14 marca 2017

Żel syoss max hold w stylizacji falowanych i kręconych włosów

Witajcie Kochani :)
Jak może część z Was pamięta, od ponad roku z sukcesem używam do stylizacji włosów wspaniałego żelu do włosów z rossmanna. Mowa o żelu syoss men power hold - moje zachwyty możecie przeczytać TUTAJ oraz TUTAJ :) Kilka miesięcy później, po wykończeniu tubki ulubionego żelu skusiłam się na jego czarno- zielonego brata, a dokładniej wersję syoss max hold. Jesteście ciekawe, jak spisał się ten żel? Zapraszam na recenzję :) 

niedziela, 12 marca 2017

Olej z nasion bawełny w pielęgnacji włosów

Witajcie Kochani :)
Ostatnio słyszałam na kilku blogach zachwyty nad olejem z nasion bawełny - a jako, że jeszcze go nie miałam, to postanowiłam nie tak dawno kupić sobie 50ml buteleczkę. Bardzo polubiłam również mleczko bawełniane jako półprodukt, dodawany do maseczek (KLIK POST), liczyłam zatem, że olej bawełniany spisze się tak samo dobrze. Niestety troszeczkę się przeliczyłam - przeczytajcie jak olej z nasion bawełny spisał się w pielęgnacji moich fal :)


czwartek, 9 marca 2017

Czy zacznę pisać na blogu o dzieciach i poruszać ogólnie dziecięcą tematykę?

Witajcie Kochani :)
Odkąd dowiedzieliście się, że jestem w drugiej ciąży, coraz częściej gdzieś na blogu, meilu czy instagramie przewija się pytanie, czy wprowadzę na bloga temat dzieci. Wiecie, zdjęcia dzieciaków, wpisy o pielęgnacji, karmieniu czy inne takie około dziecięce tematy. Wiele z Was wręcz mnie o to prosi i byłoby z takiego wyboru bardzo zadowolonym. Co postanowiłam? :)

Zdjęcie pochodzi z darmowego banku zdjęć

środa, 8 marca 2017

Wtorek dla włosów: maska Anwen do włosów wysokoporowatych - nasz pierwszy raz ;)

Witajcie Kochani :)
Nie tak dawno pokazywałam Wam moją włosową "chciejlistę", a już udało mi się zrealizować z niej dwie pozycje :) Kilka dni temu mąż zrobił mi niespodziankę i kupił w Kosmyku maseczkę Anwen do włosów wysokoporowatych - no powiedzcie mi, gdzie ja znalazłabym lepszego męża? :) Wiem, że bardzo ciekawe jesteście, jak się ona sprawuje - wcale się nie dziwię, sama wypytywałam o to samo te z Was, które już miały przyjemność jej używać. Zapraszam zatem na wtorek dla włosów, gdzie pierwszy raz użyłam maseczki Anwen do włosów wysokoporowatych.


poniedziałek, 6 marca 2017

Sobota dla włosów: odżywka profesjonalna bielendy, olej marula i płukanka lniana

Witajcie Kochani :)
Ostatnie piękne, słoneczne dni zniechęcały do przesiadywania przed komputerem, dlatego było mnie tutaj troszeczkę mniej. Wracam jednak do Was, jak zawsze :) Niezbyt często zamieszczam soboty czy niedziele dla włosów, a czasem o to prosicie. A jako, że moja ostatnia sobota dla włosów była bardzo udana, to postanowiłam ją opisać. Zapraszam na sobotę dla włosów, gdzie w roli głównej wystąpiła odżywka profesjonalna bielendy do włosów suchych i zniszczonych, olej marula oraz płukanka lniana.


czwartek, 2 marca 2017

Włosy w lutym 2017r.

Witajcie Kochani :)
Wieje dzisiaj lekki wiaterek, ale jest słonecznie i dość ciepło - oby już tak zostało, nie mogę doczekać się wiosny :) Mamy już marzec - kiedy ten czas zleciał? Tymczasem chciałabym Was zaprosić na lutową aktualizację włosów, którą wreszcie udało mi się napisać z początku miesiąca, tak jak to powinno być. W lutym dopadło mnie przenawilżenie, przez które moje włosy były suche, spuszone, gumowate i jakby takie klejące. Pokazywałam Wam na instagramie zdjęcie włosów z tego okresu - KLIK KLIK. Zapomniałam praktycznie o proteinach, a nałogowo używałam nawilżających maseczek, odżywek i sprayów -to musiało się tak skończyć. Zawsze w takich sytuacjach pomaga jednak dokładne oczyszczenie włosów, emolienty i proteiny. Zastosowałam 4 proteinowo-emolientowe mycia pod rząd, z niewielką ilością nawilżaczy - i wszystko wróciło do normy ;)

wtorek, 28 lutego 2017

Ecolab - szmaragdowe peruwiańskie mydło do ciała i włosów

Witajcie Kochani :)
Dzisiaj znowu piękna pogoda - świeci słoneczko, ptaki śpiewają za oknem, aż chce się żyć :) Oby już tak zostało, w końcu jutro już marzec. Ja tymczasem przychodzę do Was z recenzją pewnego bardzo ciekawego produktu. Miałam nadzieję, że może jemu uda się być takim uniwersalnym produktem - wiecie, takim, którym mogę umyć i włosy, i twarz i całe ciało. Do tej pory nie znalazłam takiego produktu, jednak moja cera, włosy i ciało mają zupełnie inne potrzeby ;) Przedstawiam Wam produkt firmy Ecolab -  szmaragdowe peruwiańskie mydło do ciała i włosów.


niedziela, 26 lutego 2017

Olej marula w pielęgnacji włosów

Witajcie Kochani :)
Jak mija Wam weekend? Ja nie czułam się ostatnio zbyt dobrze, strasznie wiało i bolała mnie głowa, niech już przyjdzie ta wiosna, nie mogę się doczekać pierwszych cieplejszych, wiosennych dni - a Wy? :) Jak zapewne wiecie, uwielbiam testować nowe oleje do włosów - w mojej włosowej karierze przewinęło się już kilkadziesiąt buteleczek ;) Ostatnimi czasy testowałam olej marula, zarówno w pielęgnacji włosów, jak i twarzy - mam niewielką buteleczkę, zatem dość mocno go oszczędzam, ale coś czuję, że niebawem kupię kolejną - to moje ostatnie, małe odkrycie, tylko czemu tak drogie? :) Przeczytajcie więcej o tym małym cudotwórcy :)

piątek, 24 lutego 2017

Panna cotta - nasz ulubiony deserek - bezglutenowo

Witajcie Kochani :)
Od kilku lat staramy się zdrowo odżywiać i unikać w pożywieniu niepotrzebnej chemii. Trzeba było znaleźć sobie jakieś alternatywne deserki, bo na słodkości czasem chyba każdy ma ochotę :) Jednym z naszych ulubionych deserów jest panna cotta - zapraszam na szybki i prosty przepis, panna cottę kocha chyba każdy, a jeśli jeszcze jej nie znacie, to koniecznie musicie spróbować :)


środa, 22 lutego 2017

Moja chciejlista na 2017r. - WŁOSY

Witajcie Kochani :)
Czas wreszcie zrobić nową, włosową chciejlistę na obecny rok :) Mamy tutaj aż 4 maski do włosów, 1 balsam, 1 szampon i 2 oleje. Znając życie nie uda się spełnić wszystkich zachcianek, oby chociaż udało się z połową ;) Zobaczcie, o czym marzą moje włosy w tym roku ;)




poniedziałek, 20 lutego 2017

Równowaga PEH - dwutygodniowy przykładowy plan pielęgnacji moich włosów

Witajcie Kochani :)
W ostatnim poście pisałam Wam, jak ważne jest zachowanie równowagi między proteinami, emolientami oraz humektantami. Pisałyście również, że jesteście zainteresowane moim planem pielęgnacji włosów z zachowaniem równowagi PEH. Przedstawiam Wam zatem taki plan na dwa tygodnie :) To jest przykładowy plan, ponieważ na co dzień patrzę również na pogodę i czasem nie używam nawilżaczy np. 2  mycia pod rząd, żeby nie spuszyć włosów. Albo nieco częściej stosuję proteiny. Ale chciałam stworzyć taki ogólny zarys, żebyście mogły się zorientować, jak to mniej więcej wygląda :)


sobota, 18 lutego 2017

Równowaga PEH - proteiny emolienty humektanty - jak to wygląda w moim wykonaniu?

Witajcie Kochani :)
Często bywa tak, że naprawdę długo dbamy już o nasze włosy - myjemy je delikatnym szamponem, nakładamy oleje, stosujemy dobre maseczki, traktujemy je delikatne. A jednak te nadal nie wyglądają tak, jakbyśmy chciały. Przyczyną może być zaburzona równowaga PEH - czyli równowaga pomiędzy proteinami, emolientami oraz humektantami - wszystko oczywiście w kontekście pielęgnacji włosów. Wyobraźcie sobie, że znalazłyście cudowną maseczkę do włosów, a ma ona proteiny. Używacie jej jeden raz, drugi, piąty. Po którymś razie przestaje być taka fajna. Mówi się nawet, że niektóre włosy przyzwyczajają się do danej maseczki czy odżywki i potem nie działa ona już tak dobrze. Ja myślę, że to nie kwestia przyzwyczajenia, a właśnie zaburzonej równowagi. Albo inna sytuacja - macie coś cudownie emolientowego i dociążąjącego. Stale tego używacie, po czasie jednak Wasze włosy stają się oklapnięte i bez życia. Przyczyną może być brak lub zbyt rzadkie stosowanie nawilżaczy i protein. Dlatego tak ważna jest równowaga między wszystkimi tymi trzema składnikami. Chciałabym Wam dzisiaj napisać, jak równowaga PEH wygląda w moim wykonaniu, na moich włosach :)

piątek, 17 lutego 2017

Spray reanimujący skręt włosów - przepis - wersja emolientowa

Witajcie Kochani :)
Fale i loczki zapewne wiedzą, jak ciężko jest dojść do ładu z włosami o poranku. Wieczór pieczołowicie je wystylizowałyśmy i dopieściłyśmy, kładziemy się spać, patrzymy rano w lustro, a tam obraz nędzy i rozpaczy :) Oczywiście możemy bardzo pilnować się w nocy i spać w odpowiedni sposób, dzięki czemu mamy szansę rano na ładny skręt - post o falach i lokach w nocy znajduje się TUTAJ. Nie każdy jednak ma ochotę na spanie w chustkach i nie każdy śpi spokojnie, nie wiercąc się ;) Jest kilka sposobów na reanimację skrętu włosów rano - opisałam je w TYM POŚCIE. Jednym z takich sposobów jest spsikanie suchych lub lekko wilgotnych włosów sprayem reanimującym skręt. Chciałabym Wam dzisiaj pokazać przepis na taki reanimujący spray w wersji emolientowej. W czasie obecnej pogody to właśnie emolienty najlepiej się u mnie spisują, spray w wersji nawilżającej pojawi się zapewne bliżej wiosny. Zresztą jeden taki nawilżający spray jest już w wyżej podlinkowanym poście ;) Zapraszam zatem na wersję emolientową :)

środa, 15 lutego 2017

Odżywka faith in nature z olejem jojoba - lekka i bardzo dobrze nawilżająca odżywka

Witajcie Kochani :)
Jakiś czas temu wspominałam Wam o pewnej bardzo ciekawej odżywce, a mianowicie o  faith in nature z olejem jojoba. Dostałam ją w prezencie imieninowym w listopadzie i od tej pory dosyć często ma okazję lądować na moich włosach. Ciężko dostać ją u nas w Polsce, podobno dostępna jest w niektórych sklepach TK Maxx - u mnie niestety nie ;) Od razu napiszę - odżywka faith in nature z olejem jojoba to dość lekki produkt, raczej dla zdrowych włosów, niż tych mocno zniszczonych i potrzebujących dociążenia. Zapraszam na recenzję ;)

wtorek, 14 lutego 2017

Jessicurl: Aloeba Daily Conditioner

Witajcie Kochani :)
W styczniu pisałam Wam recenzję bardzo ciekawej odżywki do włosów od jessicurl, która zawiera naprawdę sporo masła shea, recenzję możecie przeczytać TUTAJ :) Odżywka ta bardzo dobrze spisała się na moich falach. Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o drugim, odżywiającym produkcie tej firmy, a mianowicie o Aloeba Daily Conditioner. Czy odżywka ta spisała się tak samo dobrze, jak jej siostra z masłem shea? A może taka ilość ziółek, znajdujących się w składzie przesuszyła moje fale? Przeczytajcie koniecznie :)


niedziela, 12 lutego 2017

Włosowe buble 2016r. :)

Witajcie Kochani :)
Najbardziej lubię pisać Wam o produktach do włosów, które mnie zachwyciły. Przyjemniej pisze się o miłych rzeczach - też tak macie? :) Niestety zdarza mi się trafić na tak zwane włosowe bubelki, o których chciałoby się jak najszybciej zapomnieć. Kilka takich maseczek i odżywek przetestowałam w zeszłym roku - przedstawiam Wam zatem włosowe buble 2016r. ;)


piątek, 10 lutego 2017

Czwartek dla włosów - olej na całą noc, dużo proteinek i keratyny hydrolizowanej :)

Witajcie Kochani :)
Pamiętacie, jak pisałam Wam o moim ostatnim przenawilżeniu włosów? Na przenawilżenie najlepsze są proteiny i długie olejowanie, zatem taki właśnie bogaty czwartek dla włosów zapewniłam sobie ostatnio ;) Efekty przeszły moje najśmielsze oczekiwania - włosy nie są już suche, klejący i postrączkowane, za to przywitał mnie bardzo ładny skręt i kilka korkociągów. Zobaczcie, co tam wykombinowałam :)


środa, 8 lutego 2017

Włosy w styczniu 2017r.

Witajcie Kochani :)
Tym razem włosowa aktualizacja będzie na czas, nie tak jak ostatnio :) W styczniu nie miałam z włosami większych problemów, za to na przełomie stycznia i lutego dopadło mnie przenawilżenie włosów. No ale nie ma się co dziwić - używałam wielu nawilżających produktów: maseczki i odżywki z panthenolem, do których dokapywałam jeszcze nawilżających półproduktów, spraye reanimujące skręt z humektantami oraz żele do włosów z gliceryną. A proteinki? No, widać za rzadko, bo może raz w tygodniu albo i rzadziej. Wprowadzam zatem troszeczkę więcej protein i ograniczam troszkę nawilżacze. Pokażę Wam niedługo mój nowy plan pielęgnacji na najbliższy czas ;) Ostatnio włosy przenawilżyłam ponad rok temu, możecie je zobaczyć w takim stanie TUTAJ ;) Zapraszam tymczasem na włosową aktualizację.


poniedziałek, 6 lutego 2017

Sklep z półproduktami Mieszadełko - co ciekawego ukręciłam? :)

Witajcie Kochani :)
Jakiś czas temu sklep Mieszadełko zaproponował mi przetestowanie swojego zestawu startowego i opisanie go na blogu. Jest to sklep z półproduktami, możemy tam znaleźć różnej maści oleje, ekstrakty roślinne, algi, peelingi, witaminy czy substancje nawilżające. Jak wiecie, sama uwielbiam naturalną pielęgnację, dosłownie kilka dni temu pisałam, jak wygląda taka naturalna pielęgnacja mojej twarzy - KLIK KLIK :) Z przyjemnością przystałam zatem na propozycję przetestowania zestawu startowego ze sklepu Mieszadełko. Zobaczcie, co tam ciekawego ukręciłam w domowym zaciszu :)


sobota, 4 lutego 2017

Balsam planeta organica afryka z masłem mango - czy pobił arganowego ulubieńca?

Witajcie Kochani :)
Lubicie emolientowe maseczki, odżywki i balsamy do włosów? Ja bardzo je lubię i lubię wyszukiwać takie czysto emolientowe produkty z niewielką ilością nawilżaczy. Jednym z takich balsamów jest balsam planeta organica afryka z masłem mango. Pisałam Wam już jakiś czas temu o jego arganowym bracie oraz siostrze z makadamią ;) Dzisiaj czas na wersję z masłem mango, zapraszam na recenzję.



piątek, 3 lutego 2017

Jak wyglądają moje włosy rano, bez reanimacji, po wstaniu z łóżka? :)

Witajcie Kochani :)
Ostatnio na facebooku odważyłam Wam się pokazać moje włosy prawie od razu po wstaniu z łóżka, bez żadnej reanimacji. Chciałam dzięki temu pokazać, że nawet moje, bardzo pielęgnowane i zdrowe fale potrzebują rano kilku kroków, żeby odzyskać skręt i wyglądać po prostu ładniej. Kiedyś znakomicie spisywała się u mnie jedna metoda - wieczorem umyć włosy, nałożyć łyżeczkę mocnego żelu, aż powstaną strączki. I tak położyć się spać. Rano odgnieść resztkę strączków i włosy były gotowe. Teraz niestety włosy są całkiem zdrowe, spadła mi porowatość i łyżeczka żelu już nie przejdzie, włosy są obciążone, przez co strączków praktycznie brak. No i rano muszę kombinować ;) 

środa, 1 lutego 2017

Naturalna pielęgnacja twarzy - czego aktualnie używam?

Witajcie Kochani :)
Prosicie, aby więcej pisała na temat naturalnej pielęgnacji twarzy - Wasze życzenie jest dla mnie rozkazem :) Moja pielęgnacja w 90% składa się z naturalnych produktów, zatem rzadko spotkacie u mnie drogeryjny tonik, żel do mycia czy krem. Czasem coś mnie skusi, jednak rzadko. Ostatnim takim produktem był peeling różany ziaja oraz krem pod oczy z witaminą E ziaja, o których pisałam Wam w TYM POŚCIE. Najczęściej jednak pielęgnacyjne zakupy robię w sklepach z półproduktami. Drogerie jednak zapełniają się ekologicznymi kosmetykami, zatem na pewno będę co jakiś czas sprawdzać różne ekologiczne, naturalne kosmetyki. Zobaczcie, z czego składa się moja aktualna kolekcja :)


poniedziałek, 30 stycznia 2017

Mleczko bawełniane w pielęgnacji włosów

Witajcie Kochani :)
Jak wiecie, bardzo często dodaję do maseczek i odżywek półprodukty, zwłaszcza te nawilżające :) Na blogu opisałam ich już kilkanaście, możecie je zobaczyć w zakładce Naturalna Pielęgnacja Włosów - KLIK. Nie tak dawno wykończyłam buteleczkę panthenolu [ale mam oczywiście świeżą :)], sięgnęłam zatem tym razem po mleczko bawełniane. Mleczka roślinne to bardzo ciekawe półprodukty - są one mieszaniną protein, cukrów i lipidów. O mleczku migdałowym i winogronowym pisałam Wam już w TYM POŚCIE, teraz przyszedł czas na mleczko bawełniane :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...