piątek, 4 listopada 2016

Włosy w październiku 2016r.

Witajcie Kochani :)
Przepraszam za dłuższą nieobecność, ale ciążowa niedyspozycja trwa nadal, mimo że weszłam już w drugi trymestr. Nie ma co się jednak nad sobą umartwiać, za kilka miesięcy przejdzie, a ja wtedy pewnie będę chodzić wiecznie niewyspana ;) Chciałabym z początkiem miesiąca zrobić włosową aktualizację. Muszę Wam się szczerze przyznać, że włosy w październiku miały naprawdę minimalistyczną pielęgnację, praktycznie bez olejowania i z rzadkim odżywkowaniem, co odbiło się troszkę na ich stanie. Są dni, kiedy są widocznie mniej dociążone - chociaż nie ma tragedii, jednak lata pielęgnacji zrobiły swoje. Najczęściej stosowałam zestaw - mycie maską kallos multivitamin oraz zabezpieczanie końcówek jedwabiem CHI. Tyle ;) Włosy mogę teraz myć co 3 dni, nie wiem, czy wpłynęła na to ciąża, czy jednak rzadsze używanie masek i odżywek - pewnie to drugie bardziej. Zapraszam do dalszej części posta :)


Olejowanie:
Włosy olejowałam raz - olejem kokosowym, przy okazji październikowej niedzieli dla włosów - KLIK. Oleje bardzo ładnie wpływają na dociążenie moich włosów, widać, że teraz są bardziej lekkie i lubią czasem lekko odstawać. Ale przez to są teraz bardziej skore do kręcenia - bo są lżejsze ;) Co z tego, jak nie mam siły wisieć głową nad wanną, nakładać żel i suszyć suszarką z dyfuzorem :)

Mycie:
Praktycznie cały październik myłam włosy maską kallos multivitamin - chyba tylko to uratowało mnie od włosowej katastrofy, jako że pielęgnacja była naprawdę bardzo uboga i ograniczała się głównie do mycia maseczką i użycia jedwabiu CHI ;) Nie wiem, czy chociaż raz je oczyszczałam, chyba nie. Pewnie duży wpływ na to miało rzadkie używanie masek i odżywek.

Odżywianie:
I tutaj bardzo ubogo - dosłownie raz użyłam maski ceramidowej z ziaji i kilka razy odżywki tej samej firmy z olejem jojoba, codzienna pielęgnacja. Ma ona w sobie nawilżacze, ale również sporo emolientów i parafinę. O dziwo nie puszyła mnie praktycznie, a ładnie skręcała i dociążała włosy :) 

Stylizacja:
Najczęściej suszyłam włosy na prosto, a po wszystkim zawijałam je niedbale w koczka ślimaka albo pętelkę. Rano wychodziło różnie, w zależności od tego, w jakim stanie były włosy. Lepiej było po użyciu jakiejkolwiek odżywki, gorzej bez niczego. Ale jednak nie było tragicznie - przeważnie jakaś fala była, nawet całkiem spora, tylko nie do końca dociążona ;)

Końcówki:
Tutaj moje nowe odkrycie - jedwab CHI. Już wiele z Was mi go polecało, cieszę się, że wreszcie się skusiłam. Używam go po każdym myciu i faktycznie ładnie dociąża włosy i chroni. Na pewno za jakiś czas pojawi się recenzja :)

Półprodukty, płukanki i inne eksperymenty:
Brak danych :)


Tutaj włosy po odżywce ziaja codzienna pielęgnacja, widać jakie fajne ruloniki zrobiły się na końcach po jej użyciu:


Jak miewają się Wasze włosy - pewnie troszkę lepiej niż moje ;);) Całuję ;*

19 komentarzy:

  1. Jak ja uwielbiam zdjęcia Twoich włosów :) Ja głównie skupiam się na wcierkach i niestety zaniedbałam trochę olejowanie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Kochana :) Och, wcierki, żeby mi się chciało tak, jak mi się nie chce :P

      Usuń
  2. Kasiu też miałam senność w 1 trymestrze, ale natychmiast w 2 mi przeszła, pewnie, że każdy jest inny, ale mam nadzieję, że informujesz swojego lekarza o tym na bieżąco. Na pewno to nic groźnego, jednak mój lekarz mówił, że taka senność nie powinna trwać więcej niż 1 trymestr, a, że wszystkie Ci życzymy, aby z dzidziusiem było wszystko ok, to dlatego się troszczymy. Absolutnie nie chcę straszyć, szczególnie, że nie jestem lekarzem i że każda kobieta i każda ciąża jest inna, ale informuj lekarza o wszystkim.

    Z włosowych pytań mam jedno. Wiele osób do maski czy odżywki lubi dodać kilka kropel oleju. Ja też tak robię, z tym, że ja dodaję kilka ml oleju (ale używam dużo maski bo nawet i 2-4 łyżek) i spłukuję maskę bez zmywania jej szamponem. Nie mam po tym włosów obciążonych, gdyż są tak suche, że wszystko piją. Ale się zastanawiam, czy one w takiej formie dostają cały ten olej, czy jednak maseczka zmieszana z olejem i nałożona na włosy na kilkadziesiąt minut teo oleju nie zemulguje a ja może mam tylko złudzenie, że o wniknął we włosy razem z tą maską?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciążowe niedyspozycje to nie tylko senność niestety ;-) A Synek już wie, że będzie miał rodzeństwo?

      Usuń
    2. Wiem o tym z własnego doświadczenia, ale wcześniej Kasia pisała wiele razy, że senność jej obecnie życie paraliżuje z powodu ciąży.

      Usuń
    3. Bardzo dziękuję Wam Kochane za troskę ☺ lekarz oczywiście wszysfko wie,a ja na własną rękę zrobiłam więcej badań żeby być pewna,że wszystko jest ok. Jest dužo lepiej,jak śpię przynajmniej 10 godzin na dobę,a mam w domu wymagającego czterolatka i niestety tego snu jest dużo mniej a i o drzemkach w ciągu dnia często mogę pomarzyć i właśniw tutaj upatruję sie przyczyny ☺ no ale drugi trymestr właściwie dopiero się zaczął zatem jeszcze wierzę, że będzie lepiej ☺

      Usuń
    4. Synek wie, że będzie rodzeństwo :) Znaczy dla niego braciszek, innej opcji nie bierze pod uwagę, a my sami jeszcze nie wiemy :)

      Melduję, że dziś miałam w ciągu dnia dwie drzemki i czuję się o niebo lepiej - człowiek o wszystkich zadba, a o sobie to zapomina, to chyba taka cecha kobiet i mam ;);)

      Usuń
  3. Ale ładnie wyglądają na tym ostatnim zdjęciu!

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie w październiku było na bogato za co moje włosy podziękowały pięknym wyglądem :-) Twoje mimo takiej ubogiej pielęgnacji pięknie wyglądają :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie październik był bardzo stresujący ale całe szczescie nie odbiło sie to jakos wyraźnie na włosach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie przez stres czasem mocniej wypadają włosy ;)

      Usuń
  6. ładnie się prezentują Twoje włoski.
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie wszystko to, co używałaś się nie sprawdza :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja w pierwszym trymestrze nieomal zasypiałam na stojąco ;)
    U mnie jesienny kryzys, fale kapryszą, często spinam w kok- teraz olejuje raz w tygodniu i powoli ograniczam humektanty, zaliczyłam ostatnio przenawilzenie. Przeglądam twojego bloga dla motywacji i poprawy humoru :)
    Trzymaj sie zdrowo, zajrzyj czasem na zakręcony wątek ;)
    Pozdrawiam, Paulownia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie to przypadłości ciąży hehe :)

      Bardzo mi miło Kochana :) Zaglądnę na pewno :)

      Usuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)