poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Niedziela dla włosów z olejem z orzeszków ziemnych i balsamem planeta organica afryka

Witajcie Kochani :)
Ostatnie upalne dni nie sprzyjały mojej weekendowej bogatej pielęgnacji - przeważnie nie robiłam z włosami wtedy nic, nie licząc "zasilikonowania" ich i spięcia :) Tym razem postawiłam jednak na kilka emolientowych, odżywczych produktów, które świetnie się spisały. Zerknijcie, co tam smacznego dostały moje fale w ramach niedzieli dla włosów ;)


Olejowanie: olej z orzeszków ziemnych na suche włosy
Emulgowanie oleju: kallos cherry
Mycie: płyn facelle sensitive
Odżywianie: balsam planeta organica afryka z olejem arganowym
Końcówki: kuracja marokańska z avonu


Moje włosy bardzo lubią bogatą pielęgnację i przeważnie reagują na nią bardzo dobrze -  tak było i tym razem :) Rytuały pielęgnacyjne rozpoczęłam od naolejowania ich na całą noc olejem z orzeszków ziemnych, tym z biedronki. Po raz kolejny utwierdzam się, że to będzie chyba najlepszy olej, jakiego do tej pory używałam - szykujcie się na recenzję :) Rano zemulgowałam olej kallosem cherry, a następnie umyłam włosy płynem facelle sensitive. Na jakieś 10 minutek nałożyłam jeszcze odrobinę mojego ukochanego balsamu planeta organica afryka z olejem arganowym. Spłukałam produkt i w wilgotne końcówki wgniotłam kropelkę kuracji marokańskiej z avonu - na razie to moje ukochane serum do włosów, mimo że za innymi produktami tej firmy nie przepadam :) Włosy wysuszyłam naturalnie, przeczesując je palcami w trakcie schnięcia. Po kilku godzinach prezentowały się tak:



Zdjęcia niestety są z lampą, ponieważ robiłam je bardzo późno- jednak na żywo prezentowały się bardzo, bardzo dobrze. Jak widać, włosy znowu się bardziej prostują - robiona kilka dni temu henna i emolienty robią swoje :) Jestem z nich jednak bardzo zadowolona - po oleju z orzeszków ziemnych były w dotyku takie gładziutkie i jedwabiste, zawsze są takie właśnie po nim :) Dodatkowo były przyjemnie dociążone, nawilżone, błyszczące i prawie proste :) I o dziwo - coraz bardziej lubię je w takim wydaniu :D Pod Dzisiaj rano się troszeczkę postrączkowały po nocy, ale wystarczyło przeczesanie grzebieniem i znowu jest dobrze :)


Co smacznego Wasze włosy dostały tego weekendu? :) Całuję :*

50 komentarzy:

  1. Ja ostatnio do maski kallos color dokapałam kilka kropel mieszkanki olejków Nacomi, potrzymalam na włosach dosłownie 10 minut i przeżyłam bardzo duży i jeszcze bardziej pozytywny szok :-) a Twoje włosy wyglądają naprawdę pięknie, patrząc na nie aż zaczynam żałować że zrezygnowałam z henny :-)
    pozdrawiam Cię Kasiu! Matylda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kallosy są świetne do wzbogacania olejami - uwielbiam je za to, bo mogę wtedy stworzyć fajną emolientową mieszankę :)

      Coś Cię zraziło do henny? :)

      Usuń
  2. O rety, piękne efekty!Ja ten olej z Biedronki mam w swoich zapasach mam nadzieje, że i moje włosy go polubią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sama nie sądziłam, że aż tak go pokocham :):)

      Usuń
  3. O rajuśku-jaki piękny blask i gładkość:)
    Ja nie kupiłam tego oleju, bo jeszcze męczę lniany i sezamowy, też z Biedronki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na szczęście olejowych zapasów brak, jedynie olejki loton, ale te do ciała też zużywam :)

      Usuń
  4. Jaka piękna tafla ;) też dorwałam ten olej i też ładnie wygładza i lekko prostuje mi loczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz chyba najbardziej błyszczące włosy w całej blogsferze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję:) Choć na tych zdjęciach sporo blasku to akurat zasługa lampy - ale w poprzednich postach są bez lampy :)

      Usuń
  6. Rewelacyjnie wyglądają pokręcone tylko dołem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One już tak mają - dół zawsze się podkręca/wywija ;)

      Usuń
  7. Ja ostatnio próbowałam złożonej pielegnacji. Najpierw na mokre włosy maska aloesowa naturvital, potem mycie szamponem Garnier, Fructis Gęste i Zachwycające. Na 20 minut maska Ziaja intensywne wygładzanie. I po zmyciu, odżywka Garnier, Fructis Oleo Repair. Na końcówki Marion, kuracja z olejem arganowym.
    Włosy były wygladzone, lśniące, gładkie. Jednak nie mogę im aplikować za dużo protein. Zużyłam wszystkie oleje. Kupiłam ostatnio tylko lniany, dwie odżywki Garniera i saszetkę Biovaxa.
    Teraz niestety zmagam się z okropnym wypadaniem. Swędzi mnie głowa i miałam lupiez. Dziewczyny piszą, że mam iść do lekarza na badania i chyba tak zrobię. :(
    Sandra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj - faktycznie idź do lekarza, jeśli masz z tym spory problem. Trzymam kciuki :*

      Usuń
  8. Ale masz piękne włosy! Super się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow, ale się wyprostowały ;) Jeżeli to olej z orzeszków ziemnych tak pięknie wygładza to go chcę :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny blask. Też mam ten olej ale jeszcze się do niego nie dobrałam. Puki co na tapecie mam olej z orzechów włoskich i z nasion malin. Chyba ten z włoskich mi bardziej pasuje. Reszta to akurat oczyszczenie bo już się aż prosiło potem maska kolagen i perły z biovax i maska green farmacy z olejem arganowym i granatem. Jednak za słabe dociążenie i dziś mi troche latają. Nastepntm razem odstawie proteiny i dorzucę coś innego ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że te nowe maski z biovaxa mają tyle gliceryny - nie przepadam za nią ostatnio kompletnie. Nawet lubiany przeze mnie do niedawna biovax gold zaczął mnie puszyć ;(

      Usuń
  11. Ooo, jakie proste...
    ...niestety, bo uwielbiam Twoje fale ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi hi ;) Fale już dziś są, rzadko kiedy są aż tak proste, jak tejże niedzieli ;):)

      Usuń
  12. Przepiękne :) Miło zobaczyć je w prostszym wydaniu :)
    Ja dzisiaj dopieściłam kudełki olejem z pestek arbuza oraz balsamem GP :)

    OdpowiedzUsuń
  13. I znowu takie proste jak nie Twoje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś już się bardziej pofalowały ;):)

      Usuń
  14. Wyglądają jakbyś specjalnie pokręciła tylko dół :) dla mnie efekt super a i ten błysk ^^

    OdpowiedzUsuń
  15. Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję - sama już nie widzę siebie w innym ;)

      Usuń
  16. Jakie cudowne! :)
    Żałuję że nie kupiłam tego oleju z orzeszków ziemnych w biedronce, jednak jak się już na niego zdecydowałam to go wykupili ;( Ale może jeszcze będzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie na szczęście się udało, choć polowałam jeszcze na orzecha włoskiego ;)

      Usuń
  17. Jaka czerwień <3 wyglądają prześliczne, takie zdrowe i błyszczące :) u mnie od jakiegoś czasu wlosowy kryzys, sama już nie wiem czego te wlosiska chcą! Pozdrawiam zolwik91

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor przez lampę taki, normalnie takie nie są :):)
      Może po tych upałach ucierpiały co? U mnie ostatnio tylko i wyłącznie emolienty, proteiny raz na 10-14 dni, inaczej jest źle ;)

      Usuń
  18. Cudownie zareagowaly, piekne :) Moje rowniez lubia na bogato ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Boskie! Cudowne! No brak mi jest słów, by opisać to co widzę :)) Dociążenie na medal- te zdjęcia trafiają do fotek-motywatorów! Odpowiednimi kosmetykami da się podprostować i wygładzić włosy? DA SIĘ! MAGIA :D
    Olej z orzeszków ziemnych koniecznie wędruje na listę życzeń. Kasiu, orientujesz się jak wygląda zawartość procentowa poszczególnych kwasów w tym oleju? ;) niecierpliwie czekam na pełną recencję:)
    PS polecony przez Ciebie balsam z PO też u mnie działa cuda! <3

    Pozdrawiam, Kara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, recenzja jest już na blogu i zawartość kwasów też, tutaj sobie zobacz --> http://www.kasianafali.pl/2015/09/olej-z-orzeszkow-ziemnych-pokona.html

      Bardzo się cieszę, że polubiłaś balsam PO, ja mam już 3 buteleczkę :D

      Usuń
  20. Kasiu za każdym razem gdy wchodzę na twojego bloga mam wrażenie że jestem w raju dla kręconowłosych. Twoje włosy są prześliczne, mój pudel na głowie może uda mi się doprowadzić jako tako do porządku, gdyby wyglądały choć w połowie jak twoje byłabym szczęśliwa, nie za bardzo wiem jak z nimi postępować ba przez nieświadomą pielęgnację przeproteinowałam włosy ( zachwalana przez panią ekspedientkę maska wpadła w moje ręce i co drugi dzień lądowała na mojej głowie, potem włosy zaczęły się robić sztywne i łamały się przy każdym dotknięciu).Pozostaje mi więc Kasiu zaglądać do twojej skarbnicy jak najczęściej i uczyć się od ciebie.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie mi miło czytać takie komentarze, dają kopa do dalszego działania i pracy :):)

      Z proteinkami trzeba ostrożnie, myślę, że kilka myć z olejowaniem na nawilżającą maseczkę i emolientami powinno pomóc - choć czasem jest konieczne ścięcie kilku cm najbardziej połamanych i sztywnych włosów. Ale mam nadzieję, że nie będzie to konieczne :)

      Usuń
  21. Piękny kolor ci wyszedł po hennie! Ogólnie Twoje włosy robią na mnie ogromne wrażenie po każdej " niedzieli" :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mmm cud, miód i faktycznie ORZESZKI. Włoski wyglądają zdrowo, pięknie, błyszczą się i w dodatku ten intensywny kolorek. Używaj często tego olejuuuuuu.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...