Niedziela dla włosów z kallosem aloe i olejem krokoszowym :)

Witajcie Kochani :)
Wczoraj pogoda niezbyt dopisywała, przynajmniej w okolicach Krakowa. Postanowiłam sobie jakoś poprawić humor i dzień spędziłam na dopieszczaniu włosów oraz oglądaniu hiszpańskiego serialu El barco ;) Swoją drogą - wciąga jak nie wiem co, dawno tak się nie zaoglądałam, zaczynam już drugi sezon. Ale wracając do tematu ;)

Postanowiłam naolejować włosy pierwszy raz na maseczkę kallos aloe - sok z aloesu ma jeszcze przed zapachem. Zmoczyłam zatem lekko włosy, nałożyłam na nie kallosa aloe, a następnie łyżeczkę mojego ukochanego oleju z krokosza. Potrzymałam mieszankę 1,5 - 2 godziny i zmyłam płynem facelle sensitive. Po hennie moje włosy zawsze przez jakiś czas mocniej się przetłuszczają i muszę częściej myć je delikatnymi szamponami zamiast mycia odżywką. Następnie nałożyłam na nie niewielką ilość bogatej w proteiny maseczki biovax - z keratyną i jedwabiem. Potrzymałam 15 minut, spłukałam. Na mokre jeszcze włosy nałożyłam odrobinę rozwodnionego balsamu green pharmacy z olejem arganowym i granatem - jako taką odżywkę bez spłukiwania. Wysuszyłam włosięta ciepłym nawiewem i zawinęłam w pętelkę. Po dwóch godzinach i rozwinięciu prezentują się tak:


Zdjęcia robiłam bez lampy, żeby pokazać Wam, w jak fajnej są kondycji po niedzielnym dopieszczaniu.  Oczywiście widać moje odgniecenie od gumki, choć pętelkę zrobiłam bardzoooo słabą, chyba taki już mój urok :D Jestem bardzo zadowolona, ponieważ włosy po olejowaniu na kallosa aloesowego są CUDOWNIE i odczuwalnie nawilżone - chyba mam nową, ulubioną odżywkę do olejowania :) Jak to po biovaxie proteinowym - na końcach łapią skręt i zawijaski. Są bardzo ładnie dociążone, nic nie fruwa i nie są spuszone. Jest dobrze :)

Co dobrego zjadły Wasze włosięta od niedzieli? :) Całuję :*

54 komentarze:

  1. ale pieknie się błyszczą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam maskę z Kallosa, tylko inną, ale nie zachwyca mnie kompletnie. Odżywki z Alterry i Garniera spisują się za to świetnie. Mam wrażenie, że po nałożeniu balsamu (nawet rozwodnionego) moje włosy byłyby bardzo obciążone, ale może tylko mi się wydaje... Chyba kiedyś spróbuję, może znajdę super sposób na dodatkowe nawilżenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie polubiłam się z latte i chocolate :) Spróbuj, ja rozwadniam właśnie, żeby tak nie obciążał i jest super ;)

      Usuń
  3. O super ;) wreszcie coś o aloe ;) poużywaj jeszcze trochę i napisz recenzję bo jestem go bardzo ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny efekt, super blask. Tak a propos aloesu to nadawał by się taki wyciśnięty sok z domowego aloesu ościstego? do wzbogacania masek.

    OdpowiedzUsuń
  5. kolor mi sie obłednie podoba;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, również go uwielbiam :)

      Usuń
  6. Kochana włoski jak zwykle cudowne :) Ale mam pytanie z innej beczki:gdzie kupujesz kallosy? Przez internet? Jeśli tak to na jakiej stronie? Ja oststnio zamówiłam na allegro, tyle już tam zamówiłam, a pierwszy raz zero kontaktu, czekam już 8 dni i chyba zrezygnuje bo odzewu nie ma :( Szukam zaufanego sklepu, polecisz może coś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na allegro kochana, ale wolę w mojej ukochanej drogerii kosmyk, bo wiem, że zdarzało się już, że kallosy przychodziły w paczkach pęknięte, mają słabe opakowania. A w hebe nie masz?

      Usuń
    2. Sprawdziłam, ostatnią omegę kupiłam u tego pana :)
      http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=3013784

      Usuń
  7. ale niesamowity blask! wow :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Widać, że dociążone. :) Piękne!

    OdpowiedzUsuń
  9. Czekam na recenzję tego Kallosa. Sama zastanawiam się nad jakimś emolientowym Kallosem, kończę Omega i myślę albo nad bananem albo cherry ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może blueberry? :) Recenzja aloesowego już niebawem :)

      Usuń
  10. olej z krokosza? Muszę spróbować

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak pięknie! :) wyglądają na tak mięciutkie! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Prezentują się świetnie ;) wiesz czego im potrzeba aby takie były ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po spadku porowatości poznajemy się na nowo, ale znajomość się rozwija :D

      Usuń
  13. Jak zawsze piękne i ten blask.. ach cudo! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Włosy wyglądają pięknie :) Szkoda, że u mnie nie ma nigdzie stacjonarnie aloesowego Kallosa, nawet mam wrażenie, że sprzedają coraz mniej rodzai o . O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam odlewkę od pewnej kochanej osóbki, ale na pewno kupię całe opakowanie, choćby pod olej, bo spisuje się świetnie :)

      Usuń
  15. Dopieszczone i podkarmione, widać, że im dobrze :) Jaki błysk! I kolor się pogłębił, pięknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie jestem zachwycona - po ostatniej hennie kolor naprawdę się pogłębił! :)

      Usuń
  16. Bardzo się cieszę, że się maska sprawdza. :) Włosy wyglądają cudownie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj sprawdza się świetnie kochana, dziękuję :*

      Usuń
  17. Dobrze to mało powiedziane, błyszczą jak szalone :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Co za blask! Aż mi wstyd, że tak zaniedbałam swoje włosy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadrobisz Ewciu, dużo Ci pewnie nie potrzeba :)

      Usuń
  19. Błyszczą jak najęte, widać, że są w świetnej kondycji:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :):) Po tym biovaxie i krokoszu tak błyszczą mi już - moje ulubione produkty ;)

      Usuń
  20. Przepieknie sie prezentuja, nawet z odgnieceniem :) Blask powala :)

    OdpowiedzUsuń
  21. El barco oj takkkk wciąga. Mi aloes nie służy. Spróbuje może jeszcze za jakiś czas,ale tym razem bardzo mnie spuszył. A z olejem z krokosza się nie znam, muszę się poznać;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba Mario Casas wciąga siostrzyczko :P
      Spróbuj znowu niedługo, bo być może ten jedwab CHI CI nie służył,a nie aloes :)

      Krokoszka musisz sobie kupić, nie oddam Ci :P

      Usuń
    2. 1. Mmm Mario mmm
      2. Tak musowo muszę spróbować.
      3. Hehe już nie chcę - morelka i awokado na razie mi wystarczają:D

      Usuń
  22. Cudownie wyglądają, moje po takiej pętelce wyglądają bardzo brzydko, strączkują się i sterczą ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje akurat bardzo lubią pętelkę, tylko niestety lubią się odgnieść :)

      Usuń
  23. Super blask:) Ten aloesowy Kallos mnie kusi, chociaż nadal nie wykończyłam Blueberryt, no i mam jeszcze NaturVital nie otwartą:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, nawet mi nie przypominaj, ile mam nieotwartych rzeczy :P

      Usuń
  24. Ja zawsze zachwycam się kolorem! Blask nieziemski :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Hej Kasiu, można wiedzieć czy do rozczesywania włosów dalej stosujesz TT ? Boję się,że przez nią zaczęły mi się łamać włosy..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tej pory używałam, ale na razie odstawiam, mam wrażenie, że mi też niestety zaczęła łamać włosy.

      Usuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)

Odwiedzisz mnie na instagramie? :)