niedziela, 26 kwietnia 2015

Równowaga PEH - jak dużo protein, humektantów i emolientów potrzebują moje włosy?

Witajcie Kochani :)
Równowaga między proteinami, humektantami oraz emolientami (równowaga PEH) jest bardzo ważna, jeśli chcemy właściwie pielęgnować włosy. Często wysyłacie mi meile z pytaniami, jak często Wasze włosy potrzebują protein, co które mycie nawilżać czy olejować. Ja niestety nie wiem ;) Mogę tylko proponować określone plany pielęgnacji, ale to Wy musicie obserwować Wasze włosy. Dzisiaj chciałabym napisać Wam, jak wiele protein, humektantów i emolientów potrzebują moje włosy :)




1. Proteiny
Zacznijmy od protein - to chyba grupa, wzbudzająca najwięcej emocji. Wiele z Was może używać protein bardzo często, nawet co każde, czy co drugie mycie. Dzieje się tak zwłaszcza na początku pielęgnacji, kiedy włosy są bardziej zniszczone, a przez to często złaknione protein i odbudowy. Potem zapotrzebowanie na proteiny może spaść - dokładnie tak było u mnie. Są jednak włosy, które tolerują proteinki dosłownie raz na 2 tygodnie - tak też jest ok :) Nie raz pisałam już na blogu, że moje włosy są proteinolubne - mogłam ich kiedyś używać co każde mycie i nie doczekałam się przeproteinowania. Teraz nie potrzebują ich już tak często, jednak nadal konieczne jest użycie protein przynajmniej 1 raz w tygodniu :) Spis moich ulubionych masek i odżywek proteinowych znajduje się TUTAJ.  Moją ukochaną proteiną jest keratyna hydrolizowana, lubię również kolagen z elastyną oraz proteiny zbożowe. Nie znoszę jedwabiu hydrolizowanego, chyba że jest go naprawdę niewiele ;)

2. Humektanty
Humektanty to inaczej nawilżacze :) Przykładowymi nawilżaczami są: miód, aloes, gliceryna, glikol propylenowy, mocznik, kwas hialuronowy, panthenol. Moje włosy na nawilżacze troszkę marudzą od zawsze (a najbardziej na glicerynę), muszę umiejętnie ich używać, żeby nie dorobić się na głowie puchu :) Jeśli gdzieś, w jakimś produkcie znajduje się nawilżacz (np. maski biovax) - muszę praktycznie zawsze dorzucić do niej chociaż ze 3 krople oleju. Inaczej moje włosy, mimo że są pięknie nawilżone, to niestety niedociążone i lubią lekko fruwać wokół głowy. Z olejem - są ładniej dociążone.  Jak często potrzebuję nawilżaczy? Teraz już ze 2 razy w tygodniu wystarczy. Jednak zimą, kiedy było bardzo sucho, sprawdzały się tylko pod olej - po myciu za to nie mogłam nakładać nic nawilżającego, ponieważ wszystko mnie puszyło ;) Post o tym, jak mądrze używać nawilżających maseczek i odżywek znajduje się TUTAJ, a spis nawilżających masek i odżywek TU.

3. Emolienty
W emolientach moje włosy mogłyby się kąpać :) Uwielbiają je, dlatego tak kochają oleje. Emolienty stosuję zawsze, przy każdym myciu, czasem w formie olejowania, czasem jako dodatek kilku kropel do maski/odżywki czy w ilości 1 kropelki na końcówki włosów. Ale muszą być :) Pięknie dociążają, nabłyszczają, ujarzmiają. Nałożone na humektanty, bądź dorzucone do nawilżającej maski - również wspaniale zatrzymują nawilżenie i zapobiegają puchowi. Ostatnio w mojej łazience królują same emolientowe produkty - kallos omega, cherry i blueberry, odżywka garniera z kokosem i masłem kakaowym, balsam planeta organica afryka z olejem makadamia oraz z olejem arganowym. Post o tym, jak w prosty i szybki sposób wzbogacić pielęgnację w emolienty znajduje się TUTAJ. Spis czysto emolientowych maseczek i odżywek jest tu: CZĘŚĆ I oraz CZĘŚĆ II.


Pilnujecie równowagi PEH? :) Jak to jest u Was? Całuję :*

34 komentarze:

  1. Pięknie wyjaśnione. :) moje włosy także kochają emoleinty, ale do szczęścia potrzebują więcej nawilzaczy i mniej protein. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja na azie jeszcze nie ogarniam co trzeba moim włosom;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przydatny wpisik :). Moje dostają proteinki co 3 mycie i zawsze z dodatkiem oleju. Emolientowe maski królują w pozostałe dni. Do nawilżaczy podchodzę trochę jak pies do jeża i używam bardzo rzadko. Jak już używam nawilżaczy to jest to przeważnie alterra z aloesem może raz na 3 tygodnie. No i z proteinkami czasami ich używam np. odżywkę z fermony z żeń - szeniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje też za nadmiarem nawilżaczy nie przesadzają ;)

      Usuń
  4. Moje włosy lubią emolienty w dość dużej ilości,sporo też chłoną humektantów,najmniej chyba lubią proteiny,te jedynie w małej ilości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo włosków jak widzę tak ma :)

      Usuń
  5. ja najbardziej z proteinowych maseczek lubie biovaxa regenerująca + proteiny melczne :) moje włosy ja uwielbiają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam tego z keratyną i jedwabiem :)

      Usuń
  6. Moje włosy też mogą kąpać się w emolientach. ;) W każdym myciu nakładam coś emolientowego. Czasem nawilżacze pod olej (niekiedy z dodatkiem Kallosa Omega, spisuje się świetnie). Wczoraj nałożyłam maskę majonezową (majonez, żółtko, olej) potem mycie i potem Kallos Omega na 40 minut, włosy fajnie nawilżone i niespuszone (jedynie końce niezadowolone, ale one i tak niedługo będą ścięte, więc się nie przejmuje). :) Na początku włosomanictwa gdy kupiłam Kallos Latte moje włosy go dosłownie piły, używałam co mycie przez miesiąc i nie było przeproteinowania, a wręcz przeciwnie - gładkie, lśniące, lejące, błyszczące, a teraz? Dwa razy w miesiącu im starczy. Dobrze, że blogerki tłumaczą o co chodzi z tym nawilżaczami, emolientami i jak zachować równowagę, to klucz do sukcesu. Wystarczy się wczytać, próbować, obserwować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - czasem, jak np. czytam na KWC recenzje kallosa keratin, dziewczyny piszą, że najpierw jest szał, a potem włosy stają się szorstkie i suche. No i że używają go co mycie - czyli po prostu przeproteinowały włosięta. Dlatego warto szukać swoich idealnych proporcji między proteinami, humektantami i emolientami :)

      Usuń
  7. Ale fajnie to wyjasnilas!!! Zawsze myslalam ze moje wlosy lubie nawilzenie, ale dzieki Tobie zrozumialam dlaczego mimo miekkosci i gladkosci tak sie pusza! teraz zmienie pielegnacje i dodam wiecej emolientow!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z nawilżaczami często tak jest, są dość problematyczne ;)

      Usuń
  8. Ja mam podobnie jak TY z emolientami - moje włosy lubią mieć ich dużo :) Pozostałych składników używam z rozwagą, jako dodatków.

    OdpowiedzUsuń
  9. A moje włosy są to są jakieś zmiennie ;/ Ale przyznaje emolienty to chyba najbardziej im pasują :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moje włosy ostatnio nie przepadają za proteinami. Za to emolienty i humektanty chłoną jak szalone.

    OdpowiedzUsuń
  11. Oleje uwielbiam, nawilżacze również, szczególnie aloes pod olej, proteiny odkrywam powoli, narazie ich nie ogarnęłam, ale chyba mi ich aż tak bardzo nie potrzeba:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio ukochałam kallosa aloe pod olej :)

      Usuń
    2. Mam ochotę go wypróbować pod olej bo moje włosy kochają aloes :) Czekam na recenzję!

      Usuń
    3. Recenzja już jest :D

      Usuń
  12. Moje lubią proteiny często w małych ilościach - dlatego obecnie bardzo służy im maska Kallos Keratin używana co drugie mycie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo tak, moje również dlatego ją uwielbiały ;)

      Usuń
  13. Moje z kolei wciaz lakna nawilzaczy i protein, mimo, iz minelo juz dwa lata odkad namietnie je pielegnuje ;) Nie sa zniszczone, wiec zastanawiam sie, czy im kiedys minie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nadmiar nawilżaczy nie jest mile widziany ;):)

      Usuń
  14. Hej :)
    Czy ferment mleczny zawarty w terapii ajurwedyjskiej do włosów orientany to są proteiny? Kupiłam niedawno ten olejek, ale trochę boję się go używać, nie wiem, czy nie przeproteinuję sobie włosów:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, wydaje mi się, że coś z protein może tam być. Ale nie zrażaj, spróbuj, a jak zauważysz pogorszenie kondycji włosów czy przesuszenie, to najwyżej odstawisz :)

      Usuń
  15. którą z tych trzech odzywek polecasz najbardziej , cherry , blueberry czy omega ? chodzi mi o dociążenie i gładkość na włosach

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...