poniedziałek, 8 września 2014

Niedziela dla włosów z bioetiką regenerującą i olejem musztardowym

Hej hej :)
Chyba się już przyzwyczaiłam do naszych niedziel dla włosów :)
 W weekend przeważnie mam więcej czasu dla moich fal, zawsze dostaną jakiś olej czy wzbogaconą maseczkę. Dzisiaj kolejne dopieszczanie falek, zobaczcie, co tam dobrego dostały ode mnie w czasie weekendu :)

Olej: musztardowy na odżywkę farmony z żeń szeniem
Mycie: balsam mrs. potters z ginko biloba i keratyną
Maska: bioetika regenerująca z proteinami mleka
Odżywka bs: joanna lniana
Stylizacja: żel męski isana stary skład

Zaczynam testowanie nowego oleju - musztardowego :) Włosy lekko zwilżyłam wodą, następnie pokryłam je odżywką farmony z żeń szeniem, a na całość nałożyłam właśnie olej musztardowy [zapach nie zabija aż tak, jak mogłabym się spodziewać ;)]. Pochodziłam tak jakąś godzinkę, następnie zmyłam wszystko dwukrotnie balsamem mrs. potters z ginko biloba i keratyną. Nałożyłam maskę regenerującą bioetiki z mlecznymi proteinami na 20 minut, zmyłam i wgniotłam  głównie w końcówki odżywkę joanny z lnem i rumiankiem, w ociekające wodą włosy. Odcisnęłam wodę nieco rękoma, na ramiona nałożyłam ręcznik, wyprostowałam się i rozczesałam włosy grzebieniem z szeroko rozstawionymi ząbkami. Następnie nałożyłam troszeczkę męskiego żelu z isany ze starym składem, bez alkoholu, chwilkę pougniatałam włosy i wysuszyłam suszarką z dyfuzorem.  Efekt jest taki: 



Nie mam niestety lepszego zdjęcia, ale włosy po bioetice są ładnie skręcone, jak to po proteinkach :) Wydaje mi się jednak, że w dotyku były dość suche, odczuły to zwłaszcza końcówki. Nie były również tak fajnie miękkie i mięsiste. No nic, potestujemy się i zobaczymy, jak będzie dalej.


Czym smacznym nakarmiłyście Wasze włosy w ten weekend? Jakiś nowy olej czy maseczka? ;) Całuję :*

23 komentarze:

  1. a mi weekend dał popalić, włosy mi się spuszyły, nie wiem - to chyba olej lniany na noc, bo nic niezwykłego z nimi nie robiłam, nie używałam nowości, żeby mogły tak pokaprysić. w ten weekend miałam mało czasu dla nich, bez masek, ale postaram się w przyszłym nieco je rozpieścić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje włosięta lniany też lubi spuszyć, zwłaszcza nałożony na całą noc ;)

      Usuń
  2. Bioetiki nie próbowałam ale za to Joannę lnianą moje włosy bardzo polubiły.

    OdpowiedzUsuń
  3. wyglądają na mega odżywione :) u mnie nie było jakiejś złożonej pielęgnacji bo wzięła mnie grypa :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładny skręt, Twoje włoski są piękne i zdrowe. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja swoim "niedzielę dla włosów" musiałam zafundować w piątek i podjęłam eksperyment z odżywkowaniem włosów przed myciem. Spodobało mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne dociążenie! Wyglądają na bardzo gładkie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pieknie faluja i jak sa ladnie dociazone :) Oby maska dalej sie tak dobrze spisywala :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zadowolone po proteinkach :)
    Moje również już ich potrzebują, ponieważ ostatnio o nich zapomniałam...

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nakarmiłam jajkami... i to całkiem surowymi ;P

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę spojrzeć na tą odżywkę z Farmony, kiedy już skończy się moja ulubiona pod olej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ale cudownie się pofalowały *.*

    OdpowiedzUsuń
  12. jak sprawuje się na Twoich włosach olej musztardowy? Czytałam o nim sporo, ale wciąż nie wiem czy warto go kupić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze ciężko mi o nim cokolwiek powiedzieć, za krótko używam, ale na pewno zamieszczę niebawem recenzję:)

      Usuń
    2. w takim razie czekam z niecierpliwością :)

      Usuń
  13. Ale się pozwijały, aż wydają się o wiele krótsze. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczny skręt :)) Wyglądają na zdrowe i dobrze odżywione :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...