czwartek, 10 kwietnia 2014

Jak nakładam żel do włosów krok po kroku

Hej hej Kochane :)
Ostatnio kilka z Was prosiło mnie o wpis, jak dokładnie nakładam żel do włosów krok po kroku. Dzisiaj taki mały poradnik dla Was, może fale i loczki się zainspirują. Stylizacja w przypadku fal i loczków jest bardzo ważnym elementem :)




Najpierw myjemy włosy, nakładamy co tam chcemy, czy to maskę, czy odżywkę do spłukiwania. Spłukujemy ją i teraz zaczynamy:

*Myję włosy i spłukuję je głową w dół. Po spłukaniu maski/odżywki do spłukiwania, wisząc głową w dół, nakładam na takie ociekające wodą włosy porcję odżywki bez spłukiwania (można pominąć ten krok, jednak włosy mogą być potem po żelu nieprzyjemne w dotyku) i delikatnie wgniatam ją rękami, tym samym odsączając delikatnie nadmiar wody, żeby nie lało się ciurkiem.

*Prostuję się (muszę, inaczej, robiąc wszystko głową w dół mam gniazdo i ogólny nieład), na ramiona nakładam podkoszulek, żeby nie pomoczyć ubrania. Rozczesuję włosy palcami lub grzebieniem z szeroko rozstawionymi ząbkami. Z włosów delikatnie cieknie jeszcze woda, pojedyncze krople - to ważne :)

*Na takie, leciutko ociekające wodą włosy nakładam żel, będąc w pozycji wyprostowanej. Przechylam głowę na boki, biorę małą porcję żelu, zaczynam od końcówek, wgniatam, znowu troszeczkę żelu, na długość, czasem troszkę daję bliżej nasady. Ugniatam tak, czasem minutkę, czasem kilka minut, zależnie, na ile synek pozwoli :) Dłuższe ugniatanie powoduje ładniejszy skręt. Pamiętajmy o nałożeniu żelu i ugnieceniu tyłu włosów, bo czasem o nim zapominamy i lubi tam być wtedy wyprost - sama tak kiedyś robiłam :)

*Suszę głową w dół, suszarką z dyfuzorem, dzielę włosy na 4 sekcje, każdą suszę jakieś 1-2 minuty ciepłym nawiewem (nie chodnym ani nie gorącym), obchodzę tak całą głowę dookoła przeważnie 2 razy. Potem dosuszam tył albo miejsca, gdzie włosy są jeszcze wilgotne. Zostawiam leciuteńko wilgotne włosy do wyschnięcia, za jakieś pół godziny odciskam żel i gotowe.

*Istotne jest u mnie nakładanie żelu koniecznie na takie leciutko ociekające wodą włosy. Wtedy, po odciśnięciu żelu, włosy są mięciutkie, sprężyste, nie ma wrażenia suchości, sklejenia i sztywności po żelu, nawet bardzo mocnym typu mrożąca joanna czy męska isana. Ważna jest też ilość żelu, mocnych daję dużo mniej, tych bardziej rozwodnionych i słabszych nieco więcej. Na moją obecną długość daję jakieś 3 groszki mocnego żelu albo troszkę więcej słabszego.

*Wiem, że loczki wolą częściej metodę z głową w dół cały czas, ale wiele fal lubi robić te czynności wyprostowane, co często lubi zapobiegać temu gniazdku i wicherku oraz nieporządkowi na czubku głowy ;)
*Nie spisuje się u mnie dłuższe ręcznikowanie (plunking), zawsze mam po nim przyklap i słabszy skręt. Tak samo po naturalnym schnięciu, jednak suszarka z dyfuzorem to jest to :)


A jaka jest Wasza ulubiona metoda stylizacji fal i loków? :) Całuję :*

45 komentarzy:

  1. Ja co prawda nie mam kręciołków, ale nad takimi jednymi( koleżanki) zamierzam 'popracować', więc dziękuję Ci Kasiu za ten wpis :-) :-*

    OdpowiedzUsuń
  2. Wielkie dzięki za tego rodzaju wpis, sama nie lubię układać swoich włosów, bo wyglądam - jakbym miała właśnie gniazdo na głowie :D Spróbuję dziś wieczorem zrobić to Twoją metodą ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na gniazdko powinno pomóc rozczesanie na mokro na prosto i nakładanie żelu na prosto :)

      Usuń
  3. Na co dzień nie używam suszarki ale na większe wyjścia suszenie z dyfuzorem to sekret mojego skrętu.Przyznam że nigdy nie nakładałam żelu na ociekające jeszcze wodą włosy,koniecznie muszę to wypróbować i w końcu zmobilizować się do zrobienia żelu a siemienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj koniecznie żelu lnianego :)

      Usuń
  4. Dzięki za ten post:) Na pewno wypróbuję, ale rozczarowałam się, że suszysz włosy suszarką z dyfuzorem. Moje włosy po takim zabiegu zawsze wyglądają okropnie i są suche:/ Może twoim sposobem uda mi się to suszenie lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje po dyfuzorze wyglądają bardzo dobrze ;) Suszę na najwolniejszym nawiewie i ciepłym :)

      Usuń
  5. Jesteś moim aniołem. Lecę do drogerii po żel i przy najbliższym myciu zaczynam zabawę z moimi włosami. Może uda mi się uzyskać jakiś fajny skręt. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdaj relację, jak poszło :) Aż się zarumieniłam :D

      Usuń
  6. Wpis wprost idealny dla mnie i mojego zaczynania przygody ze stylizowaniem! Dziękuję Ci bardzo, już wiem co robić :) Dzisiaj spróbuję stylizacji żelem lnianym, bo żadnego gotowego nie mam w domu, a dzisiaj urządziłam sobie włosowe spa, więc jestem uziemiona w domu i nie będę mogła żadnego kupić. Dzięki, kochana jesteś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisz koniecznie, jak Ci poszło :)

      Usuń
  7. I ja spróbuję te metodę-tzn. żel na odżywkę. Może coś będzie wreszcie z moich fal:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że uda się je okiełznać :)

      Usuń
  8. Musze kiedyś spróbować swoje włosy tak "pomęczyć". Muszę jakiś dobry żel kupić do włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny jest ten lidlowy, o którym ostatnio pisałam :)

      Usuń
  9. czekałam na ten wpis, ze swoimi mam nie lada problem nie mam suszarki z dyfuzorem a żelu nie umiałam chyba nakładać i efekt taki, że mam włosy te blisko twarzy pofalowane a dalej proste..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj sobie różnych metod, nakładania żelu jak stoisz prosto albo jak masz głową pochyloną, jak Ci najlepiej wychodzi :)

      Usuń
  10. Niedawno zastanawiałam się na kupnem żelu mrożącego, gdyż moim lokom przydałaby się odrobina stylizacji. Na pewno skorzystam z Twoich rad :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mrożący jest mocnyyy, ale fajny :)

      Usuń
  11. Bardzo przydatny post!
    Na pewno pomoże osobom, które chcą pobawić się z lnianym glutkiem- w tym mnie.
    Nie mam suszarki z dyfuzorem, ale i tak będę próbować.

    Zauważyłam, że dawniej popełniałam błąd- żel lądował na mojej głowie, kiedy już była podsuszona bawełnianą koszulką, co gwarantowało sztywne i posklejane loczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie kiedyś robiłam Michasiu tak samo, a przez to włosy były takie dziwne po odciśnięciu :)

      Usuń
  12. Jak się ciesze ze tu trawilam! W końcu jakiś blog z którego coś rozumiem! ;-) chce zacząć pielęgnację swoich włosów "z głową". Zawsze myślałam że mam proste włosy tylko zniszczone a ktoś ostatnio mi powiedział ze może mam włosy falowane i powinnam o nie inaczej zadbać. Próbuje zatem teraz ogarnąć ogrom informacji na temat włosów i czuje ze z Twoim blogiem będzie to dużo łatwiejsze ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że odnajdziesz tutaj wszystko, czego potrzebujesz :)

      Zaglądnij zwłaszcza do zakładki: Pielęgnacja falowanych włosów :)

      Usuń
  13. Super! Dzisiaj spróboję, bo sama mam loczki ale nakladanie zelu na suche wlosy konczylo sie mega sztywnymi zlepionymi strąkami a ja lubię wlosy miękkie i delikatne:) Mam nadzieje, ze dobrze mi pójdzie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na takie mocno mokre powinno być dużo lepiej :)

      Usuń
  14. U mnie zazwyczaj ręcznikowanie też skutkuje prostowaniem się loczków. Kasiu za Twoją poradą nałożyłam dziś odżywkę b/s i żel na ociekające włosy i mam skręt super, z tym że nie wiem do końca czy to zasługa tego zabiegu czy nie przypadkiem odżywki Alterra z Granatem i Aloesem, Kidyś jak jej używałam to miałam piękny skręt ale nie wiem czy to na pewno jej zasługa. W każdym razie jesteś wielka :* :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę :) Spróbuj tak zrobić z inną odżywką i zobaczymy :) Ja też mam świetny skręt po alterce z granatem :)

      Usuń
  15. ciekawy post, pewnie za jakiś czas wypróbuję Twoją metodę ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Moje włosy ostatnio po nałożeniu odżywki i żelu wyglądały jak pozlepiane kluski :D Ale ja lubię wszystkiego z sercem nakładać, bo moje włosy są oporne na wydobywanie skrętu, a także ciężko je dociążyć, a co dopiero obciążyć. Ale spróbuję jeszcze raz w mniejszych ilościach :D
    A Tobie strasznie zazdroszczę takiego skrętu włosków! ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam czasem strączki, jak przesadzę z odżywką bs czy żelem ;)

      Usuń
  17. Odpowiedzi
    1. Na początek żel z lidla czarno-zielony ;)
      A z mocniejszych na później - joanna mrożąca ;)

      Usuń
  18. A co, jeżeli myję włosy na wieczór i pozwalam im schnąć naturalnie? :C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje z żelem schną naturalnie wieki niestety. Ale ja nie wyrzekam się suszarki, nie wyobrażam sobie bez niej życia :)

      Usuń
  19. Przeczytałam wczoraj Twojego bloga od deski do deski i musiałam wypróbować wszystkie sposoby o których piszesz :D Na początek umyłam włosy odżywką mrs potters (mam ją od kilku mies ale w ogóle nie wiedziałam jak nią myć) - coś niesamowitego! Włosy lejące się, mięciutkie - nowa jakość! Myślałam że będą niedomyte, ale nic podobnego. Dobrze że kończą mi się szampony bo do nich raczej nie wrócę.
    A po masce stylizacja wyżej opisana, mam długie włosy więc zajęła mi ok godz i jeszcze suszenie głową w dół... Myślałam że kręgosłup już zastygł na wieki w tej pozycji, bez większej nadziei jednak udało się wyprostować i teraz z kolei szczena przywarła mi do podłogi. Nigdy nie miałam takich pięknych, opanowanych, niepuszących się loków!!!!!
    Reanimacja również odniosła pożądany skutek (tego robić w ogóle nie umiałam i nie praktykowałam, nawet nie wiedziałam że można)
    Twój blog to skarbnica wiedzy i obecnie mój ulubiony!
    Zachęcona ostatnimi efektami biorę się za zamawianie półproduktów:)
    malpka.zuzia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lejesz miód na moje serce :)
      Bardzo, bardzo, bardzo się cieszę, że mogłam pomóc :)

      O szamponie oczyszczającym pamiętaj raz za czas :)
      Chętnie zobaczyłabym Twoje loczki, może wyślesz mi zdjęcie na pocztę :)

      Usuń
  20. Stylizuje podobnie :) :P Samodzielne schniecie jednak w porownaniu do stylizacji może się schować :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po samodzielnym mam lekki przyklap, dyfuzor ot jest to :D

      Usuń
    2. Używałam Balsamu afryka i jest super - dałam niestety za mało żelu i chyba za duzo aloesu ale mam takie hollywoodzkie faloloki :D

      Usuń
    3. Oo, widzisz, cieszę się :D Ciekawe, czy inne z tej serii by nam pasowały, ale mają raczej te oleje i masła, których nie lubimy :/

      Usuń
  21. Co to znaczy odcisnąć żel ? Możesz to sprecyzować bo pomijam ten punkt, ponieważ nie wiem co to znaczy :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...