Włosy w styczniu 2014r.

Hej hej Kochane ;)
Widzę, że nie tylko ja skarżę się na włosowy kryzys. W styczniu dość często towarzyszył mi większy niż zwykle puch. Na szczęście udało mi się to w miarę okiełznać regularnym olejowaniem co każde mycie. Jak włosy miały się w styczniu?


Widać lekki puch po powrocie ze spaceru...

Olejowanie:
Regularnie i praktycznie co każde mycie, raz olej sezamowy, raz orzech włoski.

Mycie:
Niezmiennie balsamy mrs. potters, używałam też kilka razy jeszcze przeciwłupieżowego szamponu z green pharmacy - oj nie polubiliśmy się - muszę Wam koniecznie o nim napisać.

Odżywianie:
*Odżywka balea oil spulung z olejem arganowym - nie polubiłam się z taką ilością gliceryny bez odpowiedniego emolientowego wsparcia, pisałam o niej tutaj.
*Maska aloesowa OMIA - o cudownej aloesowej maseczce pisałam tutaj. Świetnie spisała się zarówno na długości, jak i na skórze głowy.
*Maska regenerująca Pat&Rub - recenzja niebawem, przyjemna, acz za tę cenę bym się nie skusiła na pełnowymiarowe opakowanie, miałam tańsze i jeszcze lepsze.
*Na skalp - czasem aloesowa OMIA, często maseczka drożdżowa babci agafii.

Odżywka bs:
Zaczęłam używam joanny z miodem i cytryną, ale o dziwo zaczęła bardzo puszyć mi włosy, zamieniłam ją zatem na balsam green pharmacy z olejem arganowym i granatem - spisał się w tej roli świetnie, czekajcie na recenzję :)

Płukanka:
Często octowa, na domknięcie łusek. Uważajmy jednak, żeby nie używać jej co mycie - może przesuszyć nadmiernie włosy.

Stylizacja:
Męska isana, czasem męski żel z lidla. Oba bardzo lubię, isana jest mocniejsza i fajna na większe wyjścia, kiedy zależy mi na mocniejszym i ładniejszym skręcie.

Zabezpieczanie końcówek:
Oleje - orzech włoski, kiełki pszenicy, czasem jedwab green pharmacy.

Porost:
Używałam prawie 2 miesiące  nawilżającej, domowej wcierki, przepis tutaj. Rozczarowałam się, włosy wcale nie zaczęły jakoś szaleńczo rosnąć, bejbików trochę więcej; jedynie skóra głowy zadowolona, wcierka uratowała mnie po podrażnieniu i przesuszu po szamponie z green pharmacy.


Jak tam Wasze włosy w styczniu, też mają już dość obecnej pogody? Całuję :*

21 komentarzy:

  1. Ja tam wcale puchu nie widzę :) Moje zawsze zimą wyglądają nie najlepiej, nie są suche ale mają wyglądowego focha. Szkoda, ze lato kiedy mają dobry humor trwa u nas tak krótko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie widzę puchu, za to piękne, coraz dłuższe fale <3

      Usuń
  2. Jeśli to jest u Ciebie puch, to u mnie wymarzone wygładzenie :D Pięknie lśnią i ślicznie się zawijają :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem gdzie na tym zdjęciu widać puch, masz piękne włosy, zazdroszczę takiego wygładzenia i pieknego skrętu! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojej, jakie masz ładne loki *.*

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja również puchu na Twoich włosach zupełnie nie zauważyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gdzie ten puch kochana, chyba puchu nie widziałaś, moje włosy dzisiaj po myciu to jedno wielkie sianko:/ Piękne masz wołsy:)

    OdpowiedzUsuń
  7. piękne i ten skręt,bardzo mi się podoba :) Ja zamierzam w lutym postawić na płukanie sklapu jakimiś ziołami,będę płukała tylko skalp bo obawiam się ,że na długości zioła mogłyby przesuszyć moje delikatne włosy

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale piękne włosy, zazdroszczę tego pięknego skrętu, moje proste pasma mnie dobijają :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie widzę u Ciebie żadnego puchu. Śliczne masz loczki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze, że chociaż przesusz skalpu poskromiony :)
    Zachwycam się Twoimi loczkami co aktualizację! Są cudowne.

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne loki! :) W ogóle nie wyglądają na napuszone czy suche, ślicznie się błyszczą.

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj moje mi rowniez daly w styczniu popalic ;) Puchu u Ciebie nie widze, za to cudne, blyszczace krecioly :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zazdroszczę fal! Moje umarły śmiercią naturalną :c
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
  14. Masz bardzo ładne loki, które pięknie błyszczą :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudowne :) marzę by zobaczyć je takie długaśne <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Jejku jakie Ty masz piękne te loki :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Te włosy to dla mnie inspiracja :)
    po prostu takie moje małe marzenie. Chyba muszę się poważniej zabrać za wydobywanie skrętu, ale na razie nie mam pojęcia co i jak. Chyba pora uzupełnić wiedzowe braki ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękne loki :) I Nie wiem gdzie ty masz gniazdo :P Wlasnie siedze z shea an glowie :D zobaczysz prawdziwy puch :D Piękne loczki jak zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci Aguś, że miałam już nałożyć shea dziś... Ale stchórzyłam, nie odważyłam się ;)

      Usuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)

Odwiedzisz mnie na instagramie? :)