czwartek, 16 stycznia 2014

Puch na włosach, puszące się włosy - czyli jak walczyć z puchem :)

Hej hej Kochane :)
Chyba niemalże wszystkie fale i loczki wiedzą, czym jest puch na włosach i jaki może być on uciążliwy i denerwujący. No - przynajmniej ja go nie znoszę ;) Przez te ponad 3 lata włosomaniactwa nauczyłam się go jednak w zadowalającym stopniu ograniczać, bo wyeliminować się go zupełnie chyba nie da, przynajmniej na moich falowanych i średnioporowatych włosach.  




*Mycie odżywką:
Kiedy myję moje fale odżywką, są one dużo milsze w dotyku i nie puszą się tak, jak po szamponie. Raz za czas muszę je oczywiście oczyścić, ale na co dzień myję balsamami mrs. potters, najchętniej z aloesem, melisą oraz tym z lotosem i kolagenem. Cała zakładka o myciu włosów odżywką znajduje się TUTAJ.

*Oleje, oleje, oleje:
Dobrze dobrane oleje czynią cuda. Po źle dobranym oleju (np. kokos, masło shea, oliwa z oliwek) miałam jeszcze większy puch ;) U mnie dobrze się spisują oleje z omega 9, ale z mniejszą ilością nasyconych kwasów (np. orzech laskowy, słodkie migdały, pestki śliwki, moreli i brzoskwini) oraz oleje z omega 6 (krokosz, orzech włoski, pestki arbuza, nasiona maku, pestki dyni, kiełki pszenicy, olej konopny). No i jojoba. :) Warto poszukać idealnego oleju czy grupy olejów dla siebie, mogą Wam pomóc w tym tabelki: oleje z omega 9, oleje z omega 6 i 3, masła i oleje nasycone. Można olejować nawet przed każdym myciem, jeśli włosy nie wyglądają na przekarmione olejem.

*Emolienty, emolienty, emolienty:
Czyli praktycznie zawsze dodatek oleju (dobrze dobranego do naszych włosów) czy mleczka (migdałowe, winogronowe, bawełniane) do odżywki czy maski :) Post o tym, jak w prosty sposób wzbogacić pielęgnacje w emolienty - TUTAJ.

*Uwaga na proteiny:
Są włosy które w ogóle nie tolerują protein, albo tolerują jedynie te wielko lub małocząsteczkowe. Moje kochają keratyną oraz kolagen z elastyną, nie przepadają jednak za jedwabiem hydrolizowanym. Aminokwasy jedwabiu za to są w porządku. Źle dobrane proteiny jak najbardziej mogą potęgować puch.

*Uwaga na humektanty:
Zwłaszcza w czasie wysokiej wilgotności, musimy uważać na odżywki i maski z humektantami - aloes, miód, glikol propylenowy, gliceryna, mocznik, witaminy. Po dodaniu oleju do maski czy odżywki może być lepiej, ale też niekoniecznie ;)

*Unikanie składników w maskach i odżywkach, które powodują u nas puch:
Każdy może mieć inne składniki, które powodują u niego puch. U mnie to na pewno  parafina, często gliceryna, miód, za dużo ziół i nieodpowiednio dobrane oleje w maskach i odżywkach.  Trzeba potestować na sobie i znaleźć swojego winowajcę, a w przyszłości unikać masek, odżywek do spłukiwania i bez spłukiwania z tymi składnikami.

*Odżywka bez spłukiwania:
Warto po każdym myciu  nałożyć taką lekką odżywkę. U mnie jest to najczęściej balsam green pharmacy z olejem arganowym i granatem, a także emolientowe kallosy - multivitamin, blueberry, omega, cherry, banana. 

*Zabezpieczanie końcówek:
Kapka oleju czy silikonowego serum z pewnością ładnie zabezpieczy nam końcówki włosów, dzięki czemu będą one zdrowsze, bardziej dociążone i powinny mniej się puszyć. Silikonowe serum możemy również zastosować w niewielkiej ilości na spuszone już włosy, które wizualnie się po nim wygładzą. Warto polecić tutaj kurację marokańską z avonu, jedwab CHI czy serum green pharmacy.



Jak radzicie sobie z puchem? A może jesteście szczęśliwymi posiadaczkami włosów, których problem puchu nie dotyka? :) Całuję :*

31 komentarzy:

  1. To jest moja największa zmora:< Jeśli rano umyję włosy, to cieszę się nimi cały dzień, następnego dnia już oczywiście jest źle, ale najgorsza opcja to ta najbardziej życiowa - czyli umycie włosów wieczorem, pójście spać z takimi pięknymi i rano wielki smutek ;] Jak dotąd sobie z tym nie radzę i winowajcą wydaje mi się niemal każdy produkt:P

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie jako pogramca puchu, swietnie sie sprawdza kropla olejku arganowo migdalowego z alverde :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam, bardzo ciekawy artykuł. Dziękuje za odp do mojego komentarza z poprzedniego wpisu. Z tego względu, że dopiero zaczynam moją przygodę z pielęgnacją włosów mam jeszcze dwa pytania :). Po pierwsze, jakie szampony mogłaby mi Pani polecić do oczyszczania włosów wysokoporowatych? I to prawda, że szampony Alterry posiadają Sodium Coco Sulfate, który jest pochodną SLS i szampony te wcale nie są delikatne? Poza tym, przeczytałam że odpowiedni poziom nawilżenia to podstawa dla zdrowych włosów i od tego trzeba zacząc. Czy może polecić mi Pani kilka dobrych odżywek i masek nawilżających, które nie zawierałby isopropylu alkoholu i alkoholu denatu? Pozdrawiam M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem Kasia, nie musisz mi pisać pani ;)
      Szampony alterry faktycznie mają sodium coco sulfate, który, z tego c wyczytałam jest łagodniejszą formą SLS. I nie zaliczyłabym go z tego powodu do delikatnych. Sama miałam wersję z morelą i faktycznie - ładnie oczyszczała włosy.

      A co bym mogła polecić do oczyszczania włosów wysokoporowatych? Na pewno mycie odżywką :) A jeśli to się nie sprawdza, może szampon hipp albo płyn facelle? A raz za czas oczyszczenie czymś mocnym, typu szampon barwa.

      Nawilżenie to bardzo ważna rzecz, każdym włosom mogą pasować inne maski i odżywki, ale na moich niegdyś wysoko,a teraz średnioporowatych włosach świetnie się sprawdzają: maska NaturVital z aloesem, maska bioetika nawilżająca, czarna maska marokańska planeta organica, maska lady spa argan&jedwab, kuracja arganowa bingo, maska ziaja wygładzająca do włosów niesfornych, maski biovax (z keratyną i jedwabiem, do włosów blond oraz do włosów suchych i zniszczonych), ale biovaxy przeważnie albo się kocha, albo nienawidzi :) Z odżywek bez alkoholu warto spróbować odżywki green pharmacy z olejem arganowym i granatem, odżywki granatowej naturvital, balsamu seboradin regenerującego z żeń szeniem. Bardzo dobre opinie mają też balsamy planeta organica (np. marokański, turecki), ale u mnie się one nie sprawdzają coś.

      Usuń
  4. Muszę się przekonać do mycia włosów odżywką.
    Próba z odżywkami b/s od Joanny nie wyszła, więc muszę dać jeszcze szansę Pottersowi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi dużo lepiej domywa potters teraz, niż joanny :)

      Usuń
  5. Ojej, dziękuję za tak wyczerpująca odp :). Łagodny szampon do częstego mycia włosów, który ja zakupiłam to Babydream. Czyli rozumiem, że te z Alterry mogą być stosowane tylko jako szampony oczyszczające raz na jakiś czas, tak?
    Znalazłam jeszcze szampon Familijny z bardzo krótkim składem: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Sodium Chloride, Cocamide DEA, Polyquaternium 7, Parfum (Hexyl Cinnamal), Citric Acid, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone - czy on też może byś stosowany jako szampon oczyszczający od czasu do czasu? Czy lepiej zakupić coś właśnie tupu szampon z Barwy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alterry z tego co widzę mają glicerynę i ektrakty i inne substancje, przez to mogą nie być dobrym oczyszczaczem. Familijny ma polyquaternium - też przez ten składnik może się nie spisać, choć zależy, ile tego pq jest. Ja bym jednak wybrała taniutką i sprawdzoną barwę :)

      Zwróć uwagę, czy szampon babydream Ci służy, bo kilku osobom, w tym mi, puszy lekko włosy i robią się po nim za lekkie ;)

      Usuń
  6. Jest tego tak dużo, ze nie wiem czy kiedyś ogarne czy moim włosom w ogóle coś służy...
    Nie myje odżywka tylko szamponem hipp bo mieszkam w Niemczech i nie wiem które odzywki się nadają (przepraszam jesli kalecze polski język :D). Te odzywki alterry lub alverde które testowalam, nie nadawały się i nie mam ochoty kupić cały sortyment... :(
    Nie chce już testować które proteiny mi śluza, bo moje włosy nie tolerowaly dotychczas żadnych protein...
    Nie znalazłam jeszcze oleju który mnie by zachwycał. Nakładam olej zawsze przed myciem, często maczam włosy w wodzie z olejem, a po godzinie dodaje maskę.
    U mnie się tez złe sprawdzają oleje jak kokosowy, awokado, shea itd. Po oleju lnianym miałam okropny puch, wiec zakładam ze nie służą mi oleje omega 3. Przetestowałam tez olej z orzechów włoskich i tez nie było za fajnie. Najcześciej używam z pestki winogron, bo był narazie najlepszy, chociaż wiechrznia warstwa nadal jest bardzo spuszona. Dziwi mnie ze włosy pod spodem za ładne i śliskie....
    Teraz jak tak zbieram myśli to wydaje mi się ze moje włosy (może tylko wiechrznia warstwa?) mogą tez nie lubiec oleje z duża zawartością omega 6? Wiec może powinnam przetestować omega 9, ale z mniejszą ilością nasyconych kwasów? Jej sorry ze tak przynudzam, ale dbam o włosy tak świadomie juz od ponad półtora roku i zrobiłam im dzisiaj zdjęcie w świetle dziennym i trochę się załamałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że uda mi się pomóc coś z olejem :)
      Mi też nie służy olej kokosowy, masło shea i awokado. Lniany również. Wierzchnia warstwa jest często narażona na zniszczenia niestety. Omega 6 u Ciebie chyba też odpada, warto faktycznie spróbować czegoś z omega 9, ale z małą ilością kwasów nasyconych - czyli np. orzech laskowy czy słodkie migdały.

      Nie przynudzasz, staram się na miarę moich możliwości pomóc każdej osobie.
      A jak ogólnie odżywki alterry i alverde spisywały się u Ciebie? Ale jako odżywki do spłukiwania. Bo do mycia one się raczej niestety nie nadają. W Niemczech jest dostępna chyba balea odżywka z morelą i mlekiem prawda? Ona wysoko ma behetrimonium chloride - który może odpowiadać za mycie. Spróbuj nią :) Chociaż hipp też nie jest zły.

      A może masz falowane włosy?

      Usuń
    2. O dzięki za odpowiedz, jesteś super :)
      Zamówiłam sobie teraz po 100ml ojeju z orzechu laskowego i z pestek śliwki. Nie mogę się doczekać je wypróbować!

      Myśle ze mam lekko falowane włosy, ale zawsze je czesze grzebieniem, żeby się lepiej układały i żeby nie wyglądały na takie przesuszone...

      Odzywki alterry i alverde (np. Alverde migdały i argan, lub alterra granat i aloes) nie za bardzo się sprawdzały jako odzywki do spukiwania. Jedynie może ta z alverde z aloesem, ale dawno jej nie miałam. Jedyne odzywki które się lepiej sprawdzają to balsam nr 4 babuszki agafii i odżywka bananowa z bodyshopa, a mam naprawdę duża kolekcje odżywek :D
      nigdy nie wiem czego unikać w odzywkach... Ale chyba będę uważać tez na humektanty, bo miód i aloes rzeczywiście sprawiają mi niekiedy puch ;)

      Odżywka nawilżająca balei zmienili na mango z aloesem, jest tam tez behetrimonium chloride wysoko w składzie, ale odżywka bez splukiwania z tej serii nie sprawdziła się u mnie, wiec będę szukać jakiejś innej z behetrimonium chloride, wielkie dzięki za info :))

      Dzięki za wpis i za pomoc, myśle ze mi się jeszcze bardzo przyda! Jesteś wielka :*

      Usuń
    3. Pisz śmiało, jeśli będziesz mieć jeszcze jakieś wątpliwości :)
      Pestki śliwki są cudowne, miałam małą pojemność, 30ml, ale pachniały cudownie :)
      Z humektantami trzeba uważać, zwłaszcza zimą, ale zawsze do takiej humektantowej odżywki można dokapać oleju i już powinno być lepiej :)

      Usuń
    4. ooo super, juz się nie mogę doczekać mojego olejku!
      Dzięki za rady, będę teraz wiedziała na co uważać. bez ciebie bym się chyba załamała. Moje włosy są naprawdę wybredne :D wiielkie dzięki :))

      Usuń
  7. Kupiłam ostatnio piankę superskręt okropna, a myślałam, że będzie fajna. Chyba po prostu nie lubię pianek.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nie wiem co to puch, moje włosy praktycznie nigdy się nie puszą, natomiast często są przeciążone, co mało mi się podoba ;]

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje włosy zazwyczaj były dość mocno puszące. Odkąd je olejuję oraz bardziej o nie dbam zauważyłam, że ich puszenie znacznie się ograniczyło. Nie elektryzują się już tak mocno jak wcześniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj prawda, regularne olejowanie sprawia cuda :)

      Usuń
  10. Dobrze ze juz niemiewam takich problemów:) regularne olejowanie, nawilżenie odzywka b/s to cuda:) dodatkowo dla loków i fal kluczowa jest stylizacja czyli 'okiełznanie fryzurowe ' bo kaprysne włosy nie dość ze są kapryśne to jeszcze złośliwe i będą odstawać w najmniej porzadanym miejscu i kierunku. Świetym pacyfikatorem są żele :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znalazłam nową cudowną odżywkę bs :P

      Usuń
  11. ja dodaję kroplę oleju do szamponu i po problemie, szampon miesza się z olejkiem który w małej ilości nie okleja włosów a puchu nie ma:)

    choć dobrze dobrany szampon (a nie to co polecają blogerki, bo polecają i musi działać) jest najlepszy. Dostałam próbkę Ziaji wygładzającej włosy i jest rewelacyjna u mnie na puch. Bez dodawania olejku tylko szampon i odżywka (ok 5-6 zł) a włosy jak z reklamy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie niestety szampony podrażniają i na co dzień myję odżywką, oczyszczającym szamponem to dosłownie raz na 2-3 tygodnie ;) Ale uwielbiam maskę wygładzającą ziaji :)

      Usuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wysoka wilgotnosc to deszcz np ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie teraz jest -6 a w tabelce nie ma minusowych :d więc?

      Usuń
    2. Nie wiem, jaka jest wilgotność w czasie mrozu, musisz poczytać ;)

      Usuń
    3. U mnie jest 14stopni a punkt rosy to -6 to nie wiem sama o co chodzi

      Usuń
    4. Poczytaj tutaj na wizażu, jest o punkcie rosy :)
      http://wizaz.pl/forum/showpost.php?p=21248806&postcount=34

      Usuń
  14. W klimacie ktorym mieszkam punkt rosy wynosi przecietnie od 10-30 C -czyli bardzo wilgotno. Nie poznaje swoich wlosow z czasow kiedy mieszkakam w Polsce. Struktura wlosow jest ewidentnie zmieniona, kiedy nie mialam pojecia o punkcie rosy obwinailam za to nawet zmiany genetyczne. Do tej pory nie znalazlam zlotego srodka, a oleje nie do knoca zalatwiaja sprawe puszenia. Hope for a miracle...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...