piątek, 21 czerwca 2013

Jakie są moje włosy i jakie produkty lubią - część II

Hej hej moje Kochane :)
Cieszę się, że pierwsza część wpisu Jakie są moje włosy i jakie produkty lubią Wam się spodobała, mam nadzieję, że znajdziecie w niej coś dla siebie i spróbujecie głębiej wpatrzyć się w potrzeby Waszych włosów :) Dzisiaj czas na drugą część, bez przedłużania - zaczynamy :D
Będę aktualizować post co jakiś czas ;)


1. Szampony i inne myjadła:
*Z SLS/SLES  raz na 1-2 tygodnie – jakiś najprostszy, przeważnie barwa, ta za 3 zł z dużym otworem, np. lniana, pokrzywowa, żurawinowa czy jabłkowa, lubię też farmonę ze skrzypem czy rumiankiem. Świetny jest też szampon fitomedu do włosów suchych i normalnych; nie spisał się szampon green pharmacy przeciwłupieżowy, podrażnił i wysuszył włosy na długości.

*Delikatniejszy od czasu do czasu – najbardziej hippa.
Nie przepadam za szamponem i żelem uniwersalnym babydream  (robią mi za miękkie włosy i lekko puszą), nie lubię też szampono-żelu schauma baby. Facelle najpierw spisywał się świetnie, potem zaczął mi matowić i przesuszać włosy.

*Na co dzień mycie włosów balsamami mrs. Potters, najbardziej lubię tego z lotosem i kolagenem, aloesem i jedwabiem oraz z melisą; uwielbiałam też myć maskami bingo, maską kokosową z profisa, maską water mask z profisa, serical crema al latte, maską i emulsją gloria, za to isana babassu obciążała mi włosy przy myciu, tak samo nie lubiłam hegrona, rzadki, brzydko pachnie i słabo domywał.

Tutaj nie kombinuję, mam kilka sprawdzonych produktów i ich się trzymam.
Za to w odżywkach i maskach kombinuję :)


2. Odżywki:
Odżywki lubiane:
*alterra odżywka z morelką
*alterra odżywka z granatem
*alverde odżywka z morelą i cytryną
*bania agafii balsam odżywczo-regeneracyjny
*faith in nature odżywka aloesowa
*farmona odżywka z żeń szeniem
*farmona odżywka z lnem
*green pharmacy balsam z olejem arganowym i granatem
*isana nawilżająca odżywka z ekstraktem z bawełny
*joanna ożywka jajeczna
 *NaturVital odżywka granatowa do włosów wypadających
*planeta organica afryka odżywka z olejem arganowym
*planeta organica afryka odżywka z olejem makadamia
*planeta organica balsam turecki
*planeta organica balsam marokański
*planeta organica balsam tybetański 
*seboradin balsam z żeń szeniem
*yes to carrots odżywka marchewkowa
*yves rocher odżywka odbudowująca z olejami
*yves rocher do włosów kręconych z baobabem

Odżywki średnie i słabe:
*alverde odżywka z awokado i winogronem
*balea odżywka oil spulung z olejem arganowym
*balsam na brzozowym propolisie
*balsam na kwiatowym propolisie
*cece med odżywka z jedwabiem
*garnier odżywka z masłem shea i awokado
*garnier odżywka z morelą i migdałem
*green pharmacy balsam z pokrzywą zwyczajną
*isana odżywka z olejem babassu
*isana odżywka professional do włosów łamliwych i rozdwajających się
*joanna odżywka arganowa
 *nivea long repair odżywka
*planeta organica balsam z olejem cedrowym
*planeta organica balsam z olejem rokitnikowym
*pollena eva odżywka z lawendą, chabrem i dziką różą
*schauma balsam z masłem shea i kokosem
*schauma odżywka krem i olejek
*schauma balsam extra owoc i witamina
*ziaja odżywka oliwkowa



3. Maski:
Maski lubiane:
*alterra z granatem
*bioetika maska nawilżająca I
*biovax gold z arganem i złotem
*biovax do włosów blond
*biovax do włosów suchych i zniszczonych
*biovax z keratyną i jedwabiem
*bingo maseczki: z shea i algami, ze spiruliną i keratyną, mleczna z elastyną
*gloria maseczka
*kallos blueberry
*kallos banana
*kallos keratin
*kallos color
*lady spa maska arganowa
*marion maseczka do włosów brązowych oraz do czerwonych
*Mrs. Potters z aloesem i jedwabiem
*NaturVital maska z aloesem
*OMIA maska z aloesem
*OMIA maska z olejem arganowym
*Pat&Rub maska regenerująca
*Planeta organica maska marokańska
*scandic maska bananowa
 *scandic maska kokosowa
*tołpa maska regenerująca
 *ziaja maska wygładzająca do włosów niesfornych


Maski średnie i słabe:
*bioetika maseczka z proteinami mlecznymi IV
*biovax 3 oleje

*biovax z mlecznymi proteinami 
*biovax z aloesem do wypadających
*bingo kuracja arganowa
*bingo drożdżowa
*bingo z zieloną glinką
 *domowe recepty maska z kawą i aloesem
*joanna maseczka arganowa
*joanna maseczka jajeczna
*joanna kompres z mlekiem i miodem
*joanna maski naturia (len&rumianek, mak&bawełna, miód&cytryna)
*kallos latte
*serical crema al latte
*lorysy (miałam kilka, nie pamiętam już dokładnie jakie)
*Love2mix maska z efektem laminowania
*mypa maska z masłem shea
*planeta organica złota maska ajurwedyjska
*planeta organica maska toskańska
*romantic maska z olejem arganowym i jedwabiem
*ruska bania jajeczno-śmietankowa



4. Odżywki bez spłukiwania:
Teraz świetnie spisuje się balsam green pharmacy z olejem arganowym i ekstraktem z granatu.
Bardzo lubię farmonę z lnem. Balsam joanny z mlekiem i miodem puszył dość mocno. Odżywki joanna naturia matowią i przesuszają. Nie spisują się u mnie psikacze w roli odżywki b/s, chyba że samoróbne do reanimacji, z mocno przemyślanym składem :)


5. Stylizacja
*pianki niet, była pianka z isany bez alkoholu, ale ja nie umiem się z piankami obchodzić, słabo podkreślają skręt i sklejają mi włosy
*miałam na początku balsam nivea fleible curls – w niedużej ilości był ok., czasem delikatnie obciążył, ale sam dość słabo podkreślał skręt, lubił też raz spuszyć, raz nie
*mleczko marion do włosów kręconych - niestety puch, pewnie przez glicerynkę wysoko i dość słabe podkreślenie skrętu
*żel zielony z rossmanna – taki duży 500ml, kompletnie się nie spisał, sklejał mimo odciśnięcia sucharków, słabo podkreślał, oddałam chyba siostrze albo mamie
*żel artiste – ja miałam fioletowy – fajny do reanimacji, miał z tego co pamiętam kilka humektantów, w wilgotną pogodę potrafił mi zrobić szopa na głowie ;) jako stylizator po myciu ładnie podkreślał skręt, ale na krótko, jakieś kilka godzin tylko
*żel octagon z rossmanna – taki w 250ml opakowaniu, ja miałam różowy, teraz mam fioletowy, solo podkreślał średnio i na dość krótko, za to super do reanimacji
*żele bielenda – mocne albo extra mocne – bardzo ładnie podkreślają skręt, ale skręt zaczyna się dużo niżej niż po żelu z joanny czy isany, skręt długo trzymają, ciężko z nimi przesadzić, świetne do reanimacji
*żel mrożący joanna – łatwo z nim przesadzić, wtedy łatwo o efekt szorstkich włosów, ale świetna trzyma i podkreśla skręt, fale są skręcone dużo wyżej
*żel męski isana z rossmana – mój ulubiony, idealnie podkreśla i trzyma skręt, również łatwo z nim przesadzić, wtedy murowany efekt przykurzonych, szorstkich i suchych w dotyku włosów, skręca fale dużo wyżej
*męski żel z lidla cien najmocniejszy -  zmienili ostatnio skład mojego kochanego męskiego żelu z isany, więc szukam godnego zamiennika, żel z lidla utrwala bardzo ładnie, a i ciężej z nim przesadzić, jak to było z isaną
*żel lniany – mi coś nie pasuje, ewentualnie do mieszania z drogeryjnymi, słabo podkreśla, za to pięknie nawilża i zmiękcza, ja wolę jednak lepiej podkreślone fale, lubię go za to jako dodatek do maseczki



6.Wcierki
Farmona radical - zahamowała wypadanie, delikatnie przyspieszyła porost, ale wysuszyła dość mocno skalp. 
Farmona jantar - okropne podrażnienie po 3 użyciach. Oj nie.
Joanna rzepa - mnóstwo bejbików i o dziwo brak większego wysuszenia.
Fratti spray z szungitem - pięknie przyspiesza porost, raczej nie przesusza skalpu ;)


7. Płukanki
*ulubiona to lniana, cytrynowa i octowa, a jeszcze lepiej lniano-octowa albo lniano-cytrynowa
*nie znoszę miodowej, piwnej oraz ziołowych

8. Oleje
Nie spisały się:
-nasycone: olej palmowy, masło shea, masło babassu
-oliwa z oliwek
-arganowy
-sojowy
-z ostropestu
-z pestek winogron
-lniany
-musztardowy

-olejek alverde z różą i rokitnikiem
-olejek alverde z arniką

Spisały się:
Omega 9:
-z orzecha laskowego
-ze słodkich migdałów
-z pestek brzoskwini
-z pestek moreli
-z pestek śliwki
-z pestek wiśni
-sezamowy
-awokado
-makadamia

Omega 6:
-z krokosza barwierskiego
-z orzecha włoskiego
-z kiełków pszenicy
-z nasion maku
-z pestek dyni
-z pestek arbuza
-konopny
-słonecznikowy
-jeżynowy
-malinowy

Inne: 
-kokos
-jojoba
-abisyński
-oliwka hipp
-olejek BDFM
-olejek alverde z arganem


 Uff, chyba koniec, choć pewnie co chwila będę coś dopisywać, ale wydaje mi się, że jest wszystko.
Widzicie jakieś podobieństwa? Może lubimy podobne rzeczy, albo zupełnie na odwrót?
Piszcie koniecznie, czy coś Wam się pokrywa :)

Chętnie przeczytam takie posty u Was :)
Całuję :*




33 komentarze:

  1. chciałabym mieć tak gęste włosy by myć je odżywką... albo tak kręcone :( zazdroszczę :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana :*
      Nie mam gęstych, naprawdę. Ale lubią mycie odżywką ;)

      Usuń
  2. Ja ostatnio poprosiłam mamę, aby kupiła mi jakiś balsam mrs. Potters, ale żadnego nie znalazła :-( Szkoda :-/
    Z tych tutaj rzeczy co wypisałaś, mało co używałam, więc ciężko stwierdzić podobieństwo.
    Ja do stylizacji nic nie używam ^^ Jedynie raz na ruski rok lakier do włosów jak związuję je w kucyk ;-)
    Muszę w końcu wypróbować tą maskę alterra z granatem bo dużo kobitek ją chwali :-)
    Post na prawdę super i widać, że się nad nim napracowałaś, wypisując te wszystkie marki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisanie go to była dla mnie przyjemność, lubię pisać takie długie, wnoszące coś posty ;)

      Pottersy są fajne, nawet jak nie spiszą się do mycia, to jako odżywka bs :)

      U mnie dobre stylizatory to podstawa, ale ja mam teraz zboczenie na punkcie wydobywania naturalnego skrętu :D

      Usuń
  3. Dziękuje x2 :) Stwierdziłam sobie ze wejde na bloga "chociaz na pewno nie ma ale sprawdze" i tu niespodzianka jest :) Dziękuje za te wpisy bo są dla mnie bardzo przydatne. Jak już wiesz ja widze całe mnóstwo podobieństw :) Jak wydenkuje wszystkie beznadziejne rzeczy to pojde w szał zakupów i moje włoski będą szczęśliwe :) Co do Jantaru to niestety zmienił skład (to jest juz chyba trzeci) i juz nie jest podobno tak fajnie z porostem jak było. Dopiero jestem w trakcie pierwszej butelki wersja nr 2. Joanna rzepa dawała jakies 2- 2,5cm na miesiąc. Jak Jantar lepiej się sprawdzi to zrobie sobie zapas starej wersji o ile jeszcze dostane. I Woda pokrzywowa Anna (na dozie mozna kupic) tez podobno fajna no i nie meczysz sie z wyciskaniem z pokrzywy. Uff ale sie rozpisalam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa byłam, kiedy wyjedziesz i przeczytasz :*
      Jantara nie miałam nawet starego, to chętnie wypróbuję nowy ;)
      Ale wrócę do joanny rzepy i kupię wodę pokrzywową ;)

      Usuń
    2. uwielbiam te momenty kiedy ciesze sie do ekranu i nie moge przestac - mój TŻ mówi ze ma wtedy taką małointeligentną minę i wie ze już przetważam dane w mózgu :D To byly 2 wpisy na jakie chyba najbardziej czekałam od początku włosomaniactwa :*

      Usuń
    3. Hi hi :D
      Mój wie, że jak czytam włosomaniacze blogi, to nie ma co do mnie gadać, bo i tak nie słucham :)

      Usuń
  4. Bardzo wyczerpujący wpis, dzięki, musiałaś się napracować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ucięło mi kawałek wpisu. Mamy chyba trochę podobne włosy, więc niektóre kosmetyki z Twojej listy sobie zapamiętam :)

      Usuń
  5. ohohooh, widzę, że dużo już tego przetestowałaś :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jeszcze raz :D powiedz mi Kochana jakie miałaś włoski po oliwie z oliwek i makadamii?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisz pisz :)
      Efekt trochę podobny do kokosa, ale nie aż tak spuszone jak po nim, ale za lekkie i za miękkie.

      Używałaś ich już czy chcesz przetestować? :D

      Usuń
    2. Dziś chciałam sprawdzić czy aby na pewno nie lubie oliwy (mam za dobre serce i kazdemu produktowi daje kilka szans w roznych kombinacjach). No i tak sobie chodziłam ze 3 godziny z oliwa na głowie pozniej ukręciłam sobie maskę z Bingo algowego do tego pachnace truskawki troche kolagenu z elastyną czyli kropli 5 i 5 kropli aloesu zatezonego 10x. I tak sobie pochodziłam z tym godzine. przy spłukaniu wlosy były takie jakby tępe. Nie poddałam się odsaczyłam troche włosy nalozyłam zel i tak sobie stałam 20 min z głową w dół na tarasie i ugniatałam te moje włosiska (w końcu trzeba kozystac z takiej pogody). Loczki były piękne ale niestety za lekkie i spuszone. Po ok pol h wszystko klapło. Loki zaczynają mi sie pod uchem.Nie miałam niby loków od czubka ale i tak było niezle. Zastanawiam sie czy ten straszny psikus to sprawka oleju a moze maski i jej skladników :(
      Jak u włosowego psychologa :D

      Usuń
  7. Chętnie będę Twoim włosowym psychologiem :D

    Nie skreślaj od razy oliwy, może to być też kwestia truskawek, a może kolagenu, a może bingo? Spróbuj znowu oliwy z czymś, co lubisz i znasz i zobaczymy, czy to oliwa ;)

    Ja tez zawsze daję szansę czemuś, co nie pasuje kilka razy, takie już dobre z nas ludzie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po malinach i truskawkach przy spłukiwaniu moje włosy też są tępe, ale potem wszystko jest pięknie akurat ;)

      Usuń
    2. Nwet jesli miayby byc tepe to przynajmniej raz zaszalalam z zapachem (ach truskawki <3 ) Obstawiam oliwe truskawki albo kolagen. Oliwy nie lubie i stwierdziłam to juz jakis czas temu zanim zdazyłma zauwazac te wszystkie drobne roznice które teraz widze, tylko jeszcze nie wiem za co :D Czasem zaluje ze wlosy nie przetluszczaja sie szybciej bo uwielbiam bawic sie w malego chemika i nakładac to wszystko na włosy :D

      Usuń
  8. Ja w okresie testowania wszystkiego myłam i tak co dwa dni :) Tak lubiłam to robić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oliwa winowajcą wszystkiego - puch i mniej trwały skręt - był piękny (naprawde harmonijkowałam 20 min to nie mógł wyjsc brzydki) szkoda tylko ze półgodzinny.
      1:0 dla mmie :D czuje się mistrzem detektywistyki :D

      Usuń
    2. To oliwa do kuchni, super że odkryłaś, że to ona :D
      Oliwę uwielbia mój synek do ryby na parze, jak już gotowa, to łyżka oliwy takiej z pierwszego tłoczenia na rybkę i zajada się :)

      Usuń
  9. Chyba też, jak wypróbuje większą ilośc kosmetyków, zrobię taki wpis u siebie. Może w końcu uda mi się odnaleźć włosową siostrę...? :)

    Jak czytałam Twój wpis to już myslałam, że znalazłam, bo: to się zgadza, to się zgadza i tamto. A tu patrze: no nie, tego nie lubisz? Tożto niemożliwe! No i wyszło, ze tak w połowie jestem Twoją siostrą. Taką przyrodnią ;)
    Bo ja oliwę z oliwek lubię, maski granatowej z naturvital nie, również lnu w jakiejkowliek postaci, odzywek z joanny z apteczki babuni. Ale kallosa i hegrona bardzo lubię. A w ogóle to obydwu hegronów nie lubisz? Bo mnie np. różowy tak, ale fioletowy beznadziejny. No i biovax do suchych- u mnie puszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj przyrodnia siostro hihi :D

      Hegrony miałam oba i niestety oba nie.

      Usuń
    2. Widzę odnosisz podobne wrażenia :D Choć przyznam szczerze, za Kallosem nie przepadam. Kiedyś, dawno, niezbyt często używany przynosił u mnie jakiś efekt, ale teraz zdecydowanie brak. Tylko obciąża i rozprostowywuje.

      Usuń
  10. Większość z tych produktów i umnie świetnie się spisuje, świetny i bogaty post :) Uwielbiam Twojego bloga :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, to możesz próbować reszty, która u mnie się spisuje :)

      Usuń
  11. nie miałam jeszcze tej niebieskiej, ale jest na mojej liście zakupów jak tylko skończy mi się ban :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Brawo za obszerny i treściwy post:)
    Uwaga, bd teraz spamować Twoje posty komentarzami:*
    Sporo rzeczy używałam i ja, a kilka to nawet z podobnym skutkiem:)
    Ciekawa jestem odzywek Planeta Organica, zwłaszcza tej ajurwedyjskiej, marokańskiej z reszta też;)
    Moje włosy w przeciwieństwie do mnie nie lubią kokosa i mleka:(
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spamuj :*
      Moje też nie lubią kokosa, protein mlecznych też raczej nie, choć to też zależy, z czym ;)

      Usuń
  13. Miewam wrażenie, że jestem Twym włosowym klonem (o zgrozo), ale po tym poście to już sama nie wiem - oliwa z oliwek świetnie działa na moje włosy i podkreśla skręt nawet po olejowaniu. Brak mi tylko odwagi do wystylizowania ich jak należy i uparcie rozczesuję/prostuję, żeby wyglądać "porządnie". Podczas gdy patrząc na Twoje włosy czuję taki zachwyt (konsultowałam z trzema niezależnymi osobami i stwierdzono, że mam baardzo podobne do Tych). Ehh!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj kiedyś wydobyć skręt, tylko za pierwszym razem różnie może wyjść, trzeba znaleźć swój ulubiony sposób :)
      Ja oliwy nie znoszę, zarówno w maseczkach, jak i do olejowania :)

      Usuń
  14. Fajnie opisane mam podobne włosy ale nie tak grube jak Twoje i wypadają ;/ Przy następnym zakupach masek i olei wypróbuję coś z Twojej listy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje na szczęście już nie wypadają ;) Pomyśl, może to być też od diety, u mnie nadmiar białka powodował wypadanie.

      Usuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...